W pierwszym kwartale tego roku hektar ziemi rolniczej w transakcjach prywatnych kosztował średnio ponad 36 tys. zł. Był więc o prawie jedną piątą droższy niż w tym samym okresie ubiegłego roku – wynika z danych GUS.

Od trzech lat ziemia jest droższa niż we Francji i w Szwecji. Pod tym względem wyprzedzamy też wszystkie kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Jednak nadal grunty rolne są u nas tańsze niż w większości starych krajów Wspólnoty.


Windowaniu cen sprzyja kończący się w maju przyszłego roku dwunastoletni okres ochronny na swobodny obrót ziemią rolną. Aby kupić ziemię, obywatele UE nie będą musieli uzyskiwać zgody ministra spraw wewnętrznych. Można się jednak spodziewać wprowadzenia nowych rozwiązań prawnych, które będą ograniczały sprzedaż obcokrajowcom.

Na cenę i jej atrakcyjność wpływ mają również dopłaty bezpośrednie czy też rozwój infrastruktury drogowej i budownictwa mieszkaniowego.