Opublikowany niedawno raport autorstwa ekspertów firmy REAS „Budownictwo senioralne w Polsce – perspektywy rozwoju”, przedstawia ciekawą tezę, zakładającą istotny wzrost w najbliższych dekadach znaczenia rodzimego starszego pokolenia jako uczestnika rynku nieruchomości. Czy to oznacza nowe wyzwanie dla deweloperów, którzy już dziś powinni pomyśleć o dostosowaniu swoich strategii inwestycyjnych do preferencji starszego pokolenia rodaków?

>>> Polecamy: Najpierw z Polski wyemigrowali młodzi, teraz wyjeżdżają emeryci

Mieszkaniowe „silver tsunami” czy „silver ryzyko”?

Polskie społeczeństwo starzeje się niestety w mocno przyśpieszonym tempie, co jest coraz częściej przedmiotem szeregu publikacji, analiz i medialnych dyskusji. W swoim komentarzu do raportu o budownictwie senioralnym w Polsce, pod wymownym tytułem „Silver tsunami na rynku mieszkaniowym”, specjaliści REAS przytaczają prognozy GUS, według których w roku 2020 osoby powyżej 60 roku życia będą stanowić 20%, a w 2030 już jedną trzecią część populacji rodaków zamieszkałych w kraju .

Standard być może nawet większości lokali, w których zamieszkują nie tylko obecni seniorzy, ale także pokaźne grono tych przyszłych, częstokroć w mniejszym lub większym stopniu koliduje nie tylko z ich bieżącymi potrzebami, ale przede wszystkim z różnego rodzaju możliwościami – tłumaczy Jarosław Jędrzyński, analityk portalu RynekPierwotny.pl. Chodzi głównie o zdolności finansowe w przypadku zbyt dużych lokali, albo o malejący potencjał sprawności fizycznej seniorów w przypadku starszych budynków pozbawionych wind, udogodnień dla niepełnosprawnych, czy wreszcie zadowalającej infrastruktury w najbliższym sąsiedztwie. W związku z tym oczekiwaną tendencją jest wyprzedaż takich mieszkań przez osoby w różnym stopniu zaawansowane wiekowo, a następnie zakup przez nie lokali dostosowanych do ich preferencji na rynku pierwotnym.

Według raportu REAS osoby wchodzące obecnie w senioralny cykl życia są bardziej od pokolenia swoich rodziców otwarte na zmianę miejsca zamieszkania z myślą o przedłużeniu okresu samodzielności. Analitycy tej firmy doradczej szacują, że jedynie w trakcie trwania bieżącej dekady (2011-2020) decyzje o przyszłym miejscu zamieszkania, a więc jak należy rozumieć jego ewentualnej zmianie, podejmie około 400 tysięcy gospodarstw domowych z generacji wczesnych seniorów, czyli osób w przedziale wieku 60-70 lat.

Kwestia, którą raport niestety pomija, to oszacowanie liczby seniorów wybierających rodzime lokalizacje, w odróżnieniu od tych preferujących emigrację poza granice kraju – dodaje analityk portalu RynekPierwotny.pl.

Według danych REAS aż dwie trzecie polskich emerytów posiada na własność nieruchomość mieszkaniową, a na dzień dzisiejszy już co najmniej 3,5 procent transakcji na pierwotnym rynku mieszkaniowym realizowanych jest przez lub na potrzeby seniorów. Widać więc wyraźnie, że „senioralny” segment rodzimej mieszkaniówki ma ogromny potencjał. Czy jednak faktycznie nastąpi jego uwolnienie, a mieszkaniowe „silver tsunami” stanie się czynnikiem silnie stymulującym krajowy rynek mieszkaniowy? Czy może wręcz przeciwnie, mamy do czynienia z „silver ryzykiem”, które w przypadku materializacji na lata pogrąży w marazmie segment mieszkaniowy krajowego rynku nieruchomości? 

>>> Czytaj też: Które polskie miasta wyludnią się najszybciej?

Za wcześnie na optymistyczne prognozy

W zaprezentowanej przez REAS optymistycznej koncepcji, zakładającej długoterminowy trend wzrostowy wolumenu transakcji na rodzimym pierwotnym rynku mieszkaniowym z udziałem seniorów, można dopatrzeć się kilku słabych punktów.

Przede wszystkim, przynajmniej z obecnej perspektywy, trudno jest zidentyfikować źródło popytu, które byłoby w stanie zrównoważyć w zadowalającym stopniu wzbierającą z roku na rok mieszkaniową podaż rynku wtórnego, w części generowanej przez seniorów – właścicieli nieruchomości.

Kolejnym istotnym problemem jest zasygnalizowana ostatnio przez Gazetę Prawną sytuacja gwałtownie rosnącej – ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich pięciu lat - liczby świadczeń realizowanych za granicą przez ZUS na podstawie umów międzynarodowych. Tym samym w pełni potwierdza się opisana powyżej teza o przybierającej na sile mobilności polskich seniorów, którzy jednak w coraz większej liczbie w ślad za młodym pokoleniem Polaków wybierają emigrację poza granice ojczyzny, coraz to chętniej korzystając z unijnych przepisów umożliwiających pobieranie emerytury poza granicami kraju.

Według zaprezentowanej przez Gazetę Prawną opinii Krystyny Burzyńskiej – Kaniewskiej, psychologa pracy, mamy obecnie do czynienia z klasycznym przykładem rozwoju mobilności rodzinnej, będącej naturalnym następstwem emigracji zarobkowej młodego pokolenia Polaków. Według cytowanej ekspertki należy oczekiwać systematycznego nasilania tego rodzaju trendu w kolejnych latach. Skoro coraz więcej młodych osób decyduje się na emigrację z Polski, to następnym krokiem będzie wyjazd osób starszych, które nie będą chciały żyć w Polsce same.

Z najnowszych badań wynika, że aż 70 procent uczniów szkół ponadgimnazjalnych planuje emigrację z Polski za granicę na stałe.

Rynek wtórny źródłem kłopotów?

W tej sytuacji rynek nieruchomości mieszkaniowych z drugiej ręki może stać się w bliższej lub dalszej perspektywie generatorem kolejnego okresu spowolnienia koniunktury, który w poważnym stopniu może nadwyrężyć także interesy deweloperów mieszkaniowych.

Jeżeli ambicje emigracyjne Polaków w najbliższych latach będą wciąż przybierać na sile, a liczba osób wyjeżdżających z Polski „za chlebem” rosnąć lub nawet tylko pozostawać na obecnym wysokim poziomie, to krajowa mieszkaniówka będzie jednym z pierwszych segmentów gospodarki, który dotkliwie odczuje tego negatywne skutki. Poza oczywistym w takiej sytuacji stopniowym ograniczaniem popytu na mieszkania, mogą zaistnieć okoliczności systematycznie rosnącej, trudnej do zrównoważenia podaży lokali z rynku wtórnego. Będą ją generować właśnie seniorzy, nie tylko ci planujący wyjazd z kraju za zamieszkałą już na obczyźnie rodziną, ale również odchodzące w sposób naturalny najstarsze pokolenie Polaków, którego istotny odsetek nie będzie miał komu w kraju pozostawić posiadanych mieszkań czy domów.