Gruzja ostrzega NATO i UE: Nie zapominajcie, że Rosja rozwiązuje problemy za pomocą czołgów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 maja 2015, 20:26
Panorama Tbilisi, fot. Jakub Gruchot
Panorama Tbilisi, fot. Jakub Gruchot /ShutterStock
Gruzja popiera zachodnie sankcje wobec Rosji. Władze w Tbilisi apelują również do partnerów z NATO i Unii Europejskiej, aby nie zapominali, że Moskwa wszystkie problemy rozwiązuje za pomocą czołgów.

Szereg ostrych oświadczeń wygłosił prezydent Gruzji Giorgi Margwełaszwili, przyjmując w Tbilisi prezydenta Austrii Heinza Fischera. „Międzynarodowa presja polityczna powinna przypominać Rosjanom, że nie należy rozwiązywać problemów wykorzystując wojsko, kradnąc cudze terytoria i okupując Krym” - powiedział gruziński polityk.

W ocenie Margwełaszwilego, Moskwa musi zdać sobie sprawę, że jej interesy nie są uprzywilejowane, a sąsiadujące z nią kraje mają prawo do samodzielnego decydowania o swoim losie. Jednocześnie premier Gruzji Irakli Garibaszwili podkreślił, że jego rząd chciałby przywrócić dobrosąsiedzkie stosunki z Rosją, zerwane w 2008 roku po wojnie o Osetię Południową. Szef rządu zastrzegł jednak, że Tbilisi nigdy nie zapomni o 20 proc. terytoriów okupowanych przez rosyjskie wojska. Stanowisko prezydenta i premiera poparł gruziński patriarcha Eliasz II. Duchowny podkreślił, że w XXI wieku miejsce jego kraju jest wśród demokratycznych państw, w Unii Europejskiej.

>>> Czytaj też: Co musi zrobić Polska, aby na stałe wejść do grupy krajów bogatych i rozwiniętych?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj