Izba odrzuciła poprawkę zakładającą, że udział wydatków majątkowych (zakupy, remonty) w latach 2016-2023 wynosiłby co najmniej 25 proc. budżetu obronnego, a od roku 2024 r. – 20 proc. - tyle, ile obecnie. Odrzuciła też wniosek mniejszości, zakładający, że wartość zakupów dokonywanych w polskim przemyśle powinna wynosić co najmniej 60 proc. wydatków majątkowych.

Zwiększenie wydatków obronnych zapowiedziała w październikowym expose premier Ewa Kopacz. Przyjęta w środę nowelizacja powstała z połączenia projektów rządowego oraz dwóch poselskich przedłożonych przez PiS i PSL.

O zwiększeniu wydatków obronnych do zalecanego przez NATO poziomu 2 proc. PKB mówili w ubiegłym roku prezydent Bronisław Komorowski oraz premierzy Donald Tusk i Ewa Kopacz. Podniesienie udziału wydatków obronnych w PKB to także wypełnienie zobowiązań z ubiegłorocznego szczytu NATO w Newport. Sojusznicy zadeklarowali wtedy, że państwa, które wydają na obronność mniej, osiągną poziom 2 proc. PKB w ciągu 10 lat.

Minister obrony Tomasz Siemoniak wyraził zadowolenie z decyzji Sejmu. "To najważniejszy dzień w mojej karierze ministra obrony" - mówił dziennikarzom minister. Dodał, że jest to realizacja zapowiedzi premier Ewy Kopacz z expose oraz deklaracji prezydenta Bronisława Komorowskiego. Zaznaczył, że finansowanie armii mamy już na poziomie zalecanym przez NATO, a potwierdzonym na szczycie Sojuszu w Newport. Minister Siemoniak dodał, że liczy na akceptację Senatu i podpis prezydenta pod ustawą. To pozwoliłoby na wprowadzenie limitu 2 proc. PKB już w przyszłorocznym budżecie. Ministerstwo szacuje, że dzięki temu około miliarda złotych więcej trafi do MON-u. Pieniądze to mają zostać przeznaczone na modernizację armii oraz nowe technologie.

Za zwiększeniem wydatków na obronność głosowała 402 posłów, 2 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu.