W niedzielę w Schloss Elmau spotkają się przywódcy Francji, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii, Japonii, Kanady, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej.

Choć Rosji na spotkaniu nie będzie, ponieważ została wykluczona z tego grona z uwagi na konflikt na Ukrainie, temat z nią związany na pewno pojawi się podczas dyskusji. Wysoki rangą dyplomata podkreślił, że decyzja w sprawie utrzymania unijnych restrykcji nie należy, co prawda, do G7, ale w Niemczech można się spodziewać rozmów o politycznej woli, by podjąć taki krok.

Dyplomata powiedział, że ze względu na to, iż porozumienie z Mińska może być w pełni wprowadzone w życie dopiero pod koniec roku, a dodatkowo sytuacja na wschodniej Ukrainie zamiast się poprawiać, pogarsza się - sankcje, które wygasają w lipcu, powinny zostać przedłużone o kolejnych sześć miesięcy. W marcu unijni szefowie państw i rządów złożyli polityczną deklarację w tej sprawie. Konieczne jest jeszcze formalne wdrożenie tej decyzji. 

>>> Czytaj też: Wojna z Rosją to kwestia czasu? Putin przyspiesza militaryzację kraju