Forsal logo

Kanclerz Niemiec zniknął po incydencie w Lipsku. Niemieckie media podniosły wrzawę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
41 minut temu
Berlin,,Berlin,Germany,-,06,18,,2025:,Press,Conference,Of
Merz/Shutterstock
Przedłużająca się nieobecność Friedricha Merza staje się głównym tematem politycznych debat w Niemczech, zwłaszcza że szef rządu nie zdecydował się na powrót z urlopu nawet w obliczu poważnego incydentu bezpieczeństwa. Podczas gdy szef MSW natychmiast przerwał wakacje, kanclerz od ponad trzech tygodni pozostaje poza zasięgiem kamer, co wywołało falę komentarzy w niemieckiej prasie.

Zniknięcie po słowach pożegnania i urlop przekraczający trzy tygodnie

„Udanych wakacji, cześć” - tymi słowami Merz zakończył 29 lipca swoje ostatnie publiczne wystąpienie. Następnie udał się na urlop - zapowiadane przez urząd kanclerski „kilka dni wolnego” rozrosło się do przerwy przekraczającej już trzy tygodnie.

Incydent z uzbrojonym dronem w Lipsku i reakcja szefa MSW

Sprawa kanclerskich wakacji i niezabierania publicznie głosu przez lidera chadeków jest szeroko komentowana przez niemieckie media. Tym bardziej, że 5 sierpnia na lotnisku w Lipsku doszło do incydentu z dronem uzbrojonym w materiał wybuchowy, za którym - jak sugerują najwyższe niemieckie władze - prawdopodobnie stała Rosja. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt przerwał z tego powodu urlop we Włoszech i przyjechał do Lipska. Kanclerz tak nie uczynił.

Komentarze mediów: Unikanie kontrowersji i zarzuty o hipokryzję

Komentując dłuższą nieobecność szefa rządu, portal tygodnika „Der Spiegel” napisał w czwartek, że „kanclerz, który nic nie mówi, nie mówi też nic głupiego”. To aluzja do tego, że Merz ma reputację polityka, który regularnie wywołuje kontrowersje swoimi komentarzami i często musi mierzyć się z zarzutami o zbyt ostre czy niefortunne sformułowania.

„Der Spiegel” zwrócił też uwagę na kontrast między przedłużonym odpoczynkiem kanclerza, a jego niedawnymi apelami, by Niemcy więcej pracowali.

Z kolei „Die Welt”, w komentarzu „Milczenie Friedricha Merza”, broni wakacyjnej powściągliwości szefa rządu, zastanawiając się, czy kanclerz rzeczywiście ma obowiązek reagowania na każdą publiczną debatę.

Gdzie przebywa szef rządu i kiedy wróci do Berlina?

Oficjalnie urząd kanclerski nie ujawnia szczegółów wakacji Merza, jak jednak spekuluje się część urlopu szef rządu prawdopodobnie spędził w swoim drugim domu nad jeziorem Tegernsee w Bawarii. Kanclerz ma być w kontakcie telefonicznym ze współpracownikami, a w ostatnim tygodniu sierpnia ma pojawić się na rządowych spotkaniach w Berlinie.

Lektury kanclerza: Encyklika o AI oraz dokumenty unijne

Jeszcze przed rozpoczęciem urlopu „Frankfurter Allgemeine Zeitung” informował, że Merz na wakacje zabiera ze sobą m.in. pierwszą encyklikę papieża Leona XIV „Magnifica humanitas”, poświęconą sztucznej inteligencji. Lekturą na sierpień miały być też dokumenty dotyczące budżetu UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kasper Starużyk

Jestem absolwentem ekonomii na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od lat tworzę treści o tematyce prawnej i gospodarczej. Doświadczenie zdobywałem w redakcjach takich serwisów jak bankier.pl czy gazeta Fakt. Przez kilka lat pełniłem funkcję redaktora naczelnego portalu biznesinfo.pl. W mojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i praktyczne podejście do prawa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKanclerz Niemiec zniknął po incydencie w Lipsku. Niemieckie media podniosły wrzawę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj