Premier Kopacz ujawniła, że na jej ręce złożyli dymisje: minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, minister skarbu Włodzimierz Karpiński, minister sportu Andrzej Biernat i szef doradców premiera, Jacek Rostowski. Premier dodała, że nie przyjmie sprawozdania Prokuratora Generalnego, Andrzeja Seremeta. 

Odchodzi także marszałek Sejmu Radosław Sikorski. Podczas popołudniowej konferencji prasowej poinformował, że zrezygnował z pełnionej funkcji. Polityk powiedział, że podjął tę decyzję kierując się interesem Platformy Obywatelskiej - jedynej partii, która jest w stanie utrzymać to, co osiągnęła Polska. Dodał, że stawia interes i szanse wyborcze Platformy wyżej niż własne ambicje. Sikorski zapowiedział, że będzie dalej pracował na rzecz partii. Będzie też kandydował do Sejmu jako lider listy PO w województwie kujawsko-pomorskim. Radosław Sikorski dodał, że będzie pełnił funkcję marszałka Sejmu do wyboru jego następcy, co ma nastąpić niebawem.

Według informacji tygodnika "Polityka", nowym marszałkiem Sejmu ma zostać Grzegorz Schetyna, a szefem Ministerstwa Spraw Zagranicznych - Rafał Trzaskowski. Bartosza Arłukowicza ma zastąpić Sławomir Neumann.

Kopacz wyjaśniła, że dymisje mają związek z aferą taśmową. "Po pierwsze, możemy się zgodzić, że jedynym efektem długotrwałego, ponad rocznego śledztwa, prowadzonego przez prokuraturę, jest gigantyczny wyciek akt śledztwa. To podważa w sposób szczególny zaufanie do takiej instytucji, jaką jest prokuratura. W związku z tym chciałam państwa poinformować, że nie przyjmę sprawozdania prokuratora generalnego. Po drugie, uważam, że jedyną instytucją, która powinna wyjaśnić tę sprawę, jest dobrze dobrze działająca prokuratura z nowym prokuratorem generalnym" - powiedziała Kopacz podczas konferencji prasowej.

Poinformowała, że rozmawiała z osobami, które pojawiają się na taśmach z podsłuchów. "Państwo pewnie też wiecie, o kim mówię. Wspólnie uznaliśmy, że nie możemy czekać. Dzisiaj jest okres wyborczy, dzisiaj Polacy czekają na propozycje, które złożą jej partie" - dodała. Premier zadeklarowała też: "Nigdy, dopóki jestem premierem, nie pozwolę na grę taśmami w tej kampanii".

"Dzisiaj, po tych rozmowach mogę powiedzieć z satysfakcją, że ci, którzy są ofiarami tych nielegalnych podsłuchów - te osoby dzisiaj wykazały się szczególną odpowiedzialnością za państwo, a nie przywiązaniem do swoich stanowisk.

>>> Czytaj też: Przedsiębiorca, który chce pokonać państwo. Kim jest Zbigniew Stonoga?

Ewa Kopacz dodała, że rozmawiała z koordynatorem służb specjalnych Jackiem Cichockim, który przyjął na siebie odpowiedzialność za niewystarczające działanie służb, zwłaszcza w aspekcie ochronnym. Jacek Cichocki złożył rezygnację z funkcji koordynatora służb specjalnych. Pozostaje szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - poinformowała później na Twitterze kancelaria Ewy Kopacz.

Premier w imieniu Platformy Obywatelskiej przeprosiła wyborców za aferę podsłuchową. Szefowa rządu podkreśliła, że afera podsłuchowa ma negatywny wpływ na działanie państwa. Jedynym efektem prowadzonego od roku śledztwa w tej sprawie jest gigantyczny akt.

Podważa to społeczne zaufanie do prokuratury. Premier nie przyjmie więc sprawozdania Prokuratora Generalnego. Ewa Kopacz podkreśliła jednak, że jedyną instytucją, która powinna wyjaśnić aferę podsłuchową, jest sprawna prokuratura z nowym prokuratorem generalnym, a nie sejmowa komisja śledcza.

>>> Czytaj też: System wyhodował krwiożerczą Stonogę. Teraz ona go pożera

Rafał Baniak, Stanisław Gawłowski i Tomasz Tomczykiewicz.

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/news-ewa-kopacz-trzech-ministrow-zlozylo-dymisje-sikorski-zapowie,nId,1833173#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox