Licząc od początku nowego stulecia jest to wzrost prawie o 6 milionów. Dla porównania: w tym samym okresie ludność Polski zmalała. Brytyjski Urząd Statystyczny oblicza, że w zeszłym roku imigracja wyniosła prawie 260 tysięcy, podczas gdy przyrost naturalny - 226. Co czwarte dziecko urodzone w Wielkiej Brytanii miało jednak matkę pochodzącą spoza kraju. Wniosek z tego, że w tej czy innej formie imigracja odpowiada za dwie trzecie przyrostu ludności.

Publikacja tych danych zbiega się w tym roku z kryzysem uchodźczym na Morzu Śródziemnym i raptownym wzrostem liczby imigrantów przeprawiających się nielegalnie do Anglii przez Kanał La Manche.

Jednocześnie, premier David Cameron inauguruje dziś na unijnym szczycie w Brukseli renegocjację warunków brytyjskiego członkostwa w Unii Europejskiej. Stanowisko brytyjskiego rządu dyktują w dużej mierze obawy Wyspiarzy przed społecznymi i ekonomicznymi skutkami dalszej imigracji.

>>> Czytaj też: Polska do 2060 roku: 7 mln mniej płatników składek i 3,4 mln więcej emerytów