Spadła też liczba wykupywanych wczasów przez Niemców, którzy są jedną z głównych grup turystów przyjeżdżających nad Morze Śródziemne, Jońskie i Egejskie.

Zagranicznych gości widać zarówno w Atenach, jak i na greckich wyspach, ale ich liczba nieznacznie spadła. Według danych greckiego stowarzyszenia turystyki, w ostatnich dniach wykupiono o 30 procent mniej wakacji „last minute”. Z kolei liczba zamówień z Niemiec spadła o 40 procent, a to właśnie Niemcy stanowią sporą część turystów, którzy przyjeżdżają do Grecji i zasilają miejscowy budżet.

Greccy biznesmeni zajmujący się turystyką uspokajają, że spadek liczby chętnych jest na razie chwilowy, a mimo zamkniętych banków cała branża działa normalnie. Pojawiły się już jednak ograniczenia, bo kilku przewoźników lotniczych, jak Turkish Airlines czy Qatar Airways nie pozwalają już sprzedawać swoich biletów greckim agentom turystycznym.
Greccy hotelarze zapewniają, że sytuacja w kurortach jest całkowicie pod kontrolą. Podobnie mówią władze europejskich krajów, ale przypominają swoim obywatelom, aby na wakacje w Grecji zabrać gotówkę.

Jak relacjonuje z Aten specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, turystyka to główna gałąź greckiej gospodarki. Zatrudnia co piątego mieszkańca kraju i produkuje 16 procent PKB. Jak dotąd, turystyka nie ucierpiała w wyniku kolejnych fal kryzysu w Grecji.

>>> Polecamy: Chwilowa zadyszka czy początek kryzysu? To Chiny, a nie Grecja powinny dziś martwić inwestorów