Teraz jednak mówi się o tym, że może ruszą w weekend, a nie jest wykluczone, że dopiero w poniedziałek. Powodem wstrzymanych rozmów są warunki stawiane przez władze w Atenach.

Według doniesień agencyjnych, Grecja chciała ograniczyć pierwsze spotkania przedstawicieli kredytodawców do minimum. Chodzi zarówno o listę tematów, jak i rozmówców. Pojawiły się też problemy logistyczne, z zakwaterowaniem ekspertów eurolandu. Niektórzy komentatorzy sugerują, że powodem opóźnień są również rozbieżne stanowiska w sprawie redukcji części greckiego długu. Domagają się tego Ateny, euroland jest przeciwny.

"W pewnym momencie nie będzie już ucieczki i będą musiały się rozpocząć rozmowy na temat zmniejszenia greckiego zadłużenia" - powiedział ekspert brukselskiego instytutu badawczego Bruegel Andre Sapir. Tym bardziej, że na złagodzenie warunków i terminów spłaty pożyczek nalega Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Od tego MFW uzależnia swój udział w trzecim pakiecie finansowym.

>>> Czytaj też: Grecja, Rosja i teorie spiskowe. Czy Putin zdradził Ateny?