Główny analityk firmy doradczej Expander Jarosław Sadowski wyjaśnia, że jedną z przyczyn wycofywania pieniędzy z banków jest bardzo niskie oprocentowanie lokat. Podkreśla, że tych atrakcyjnych jest niewiele, bo oferty wynoszące cztery, czy pięć procent w skali roku, przeznaczone są tylko dla nowych klientów. Najkorzystniejsze lokaty, które można założyć bez spełniania dodatkowych warunków, dają około 3 procent w skali roku, ale jest ich bardzo mało.

Jarosław Sadowski wskazuje, że najbogatsi zamiast trzymać pieniądze w banku postanowili zainwestować w nieruchomości. Według NBP w największych miastach Polski, w ostatnim czasie, ponad 60 procent mieszkań było sprzedawanych za zgromadzone oszczędności, a nie na kredyt. Mniej zamożni próbują inwestować w akcje, ale ekspert ostrzega, że ponoszą oni spore ryzyko. Pozostali czekają, aż nadejdą lepsze czasy dla oszczędzających.

Obecnie średnie oprocentowanie, jakie dostanie klient zakładający lokatę bankową na pół roku, wynosi nieco ponad półtora procent w skali roku.

>>> Czytaj też: Ile powinno się oszczędzać?