Według agencji, która powołuje się na trzy źródła "zaznajomione ze sprawą" ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, a Tesco na razie omawia taką możliwość z doradcami. Biznes, wyceniany przez Sanford C. Bernstein na 1,9 mld funtów (2,9 mld USD), obejmuje ponad 1110 sklepów, które generują 6,45 mld funtów przychodów.

Rzecznik Tesco odmówił komentarza w tej sprawie.

>>> Czytaj też: Tesco nad przepaścią. Brytyjski gigant z najgorszym wynikiem finansowym w historii

Umowa w sprawie sprzedaży biznesu w Korei Południowej przyniesie 4,23 mld GBP,  jednak - jak podkreśla agencja - to zaledwie niespełna 2/5 zadłużenia detalicznego, które musi spłacić Tesco.

Oprócz biznesu koreańskiego Tesco bada także możliwość sprzedaży jednostki analitycznej Dunnhumby. Sprzedaż biznesu w Tajlandii, który obejmuje ponad 1,7 tys. sklepów, może przynieść ponad 4 mld GBP, szacuje analityk Heksan BNP Paribas John Kershaw.

Według analityków w porównaniu z działalnością w Azji, sklepy Tesco w Europie Środkowej i Wschodniej - z siecią obejmującą Węgry, Polskę, Czechy, Słowację i Turcję - ma mniej do zaoferowania potencjalnym nabywcom. Sprzedaż spada do trzech lat z rzędu, pośród silnej konkurencji ze strony takich sieci jak np. niemieckie Aldi.

>>> Czytaj też: Katastrofalne wyniki finansowe Tesco. Akcje ostro dół. Prezes rezygnuje

W marcu Tesco połączyło zespoły zarządzania w Europie centralnej i wschodniej. Taki ruch, w ocenie analityków, może być wstępem do ewentualnej sprzedaży biznesu w tym regionie.

Obecność Tesco w Europie Środkowej sięga 20 lat. Firma weszła na Węgry w 1995 roku i stała się trzecim największym pracodawcą w kraju. W 1996 roku firma otworzyła sklepy w Polsce, teraz jej największym rynku w regionie, a także w Czechach i na Słowacji. Tureckie Tesco rozpoczęło działalność w 2003 roku.