Z kolei Węgrzy zgodnie z zapowiedziami zamknęli nieformalne przejście graniczne w pobliżu Roeszke, którym uchodźcy przedostawali się z Serbii, ale przepuszczają grupy przez przejście oficjalne.

Kontrole na niemiecko-austriackiej granicy spowodowały utknięcie tysięcy imigrantów w Austrii. Nie mogą przedostać się do Niemiec, które wczoraj wprowadziły kontrole na austriackiej granicy. Szef MSZ Austrii Sebastian Kurz powiedział, że jeśli Wiedeń nie zdecyduje się na podobny ruch, to kraj "w ciągu kilku dni zostanie całkowicie zalany". "Musimy być świadomi tego, że jeśli zostawimy granice otwarte, to codziennie wejdzie tu 10 tysięcy ludzi, którzy będą chcieli zostać w Austrii" - powiedział minister. Wkrótce potem wicekanclerz Reinhold Mitterlehner ogłosił, że Austria wprowadza kontrole na granicach. Zapowiedział też, że przy rozwiązywaniu problemów z uchodźcami pomoże wojsko - w liczbie około 2200 żołnierzy.

W nocy austriackie przejście graniczne w Nickelsdorf przekroczyło około 4500 uchodźców. Służby spodziewają się, że tylko dziś napłyną kolejne tysiące. Jutro kanclerz Austrii Werner Faymann ma rozmawiać w tej sprawie w Berlinie z szefową niemieckiego rządu Angelą Merkel.

Rano na krótko zamknięto autostradę łączącą Austrię i Węgry. Ruch samochodowy był niemożliwy z powodu tysięcy uchodźców zmierzających w stronę Austrii. Chcą zdążyć przed jutrzejszym dniem, kiedy to na Węgrzech wejdą w życie nowe przepisy, zakładające między innymi karanie więzieniem prób nielegalnego przekroczenia granicy.

Kolejnym krajem, który wprowadził kontrole na przejściach granicznych z Austrią jest Słowacja. Powodem tych działań jest rosnąca fala imigrantów, którzy w związku z zamknięciem granicy z Niemcami właśnie przez Słowację próbują dostać się na zachód.

Oprócz granicy z Austrią, Słowacja wprowadziła też kontrole na przejściu z Węgrami. Jest to odpowiedź na pogarszającą się sytuację związaną z rosnącą falą imigrantów. Po tym, jak Niemcy ogłosiły przywrócenie kontroli granicznych, część uchodźców postanowiła kierować się na zachód przez Czechy i Słowację. W związku z tym wczoraj czeski minister spraw wewnętrznych Milan Chovanec poinformował o wzmocnieniu policyjnych patroli na terenach przygranicznych. Oba kraje zapowiedziały, że na bieżąco będą reagować na zmieniającą się sytuację.

Jednocześnie na trwającym spotkaniu w Brukseli ministrowie spraw wewnętrznych państw Grupy Wyszehradzkiej, czyli Czech, Słowacji, Węgier i Polski, po raz kolejny będą przeciwstawiać się pomysłowi Komisji Europejskiej dotyczącemu wprowadzenia kwot na rozdzielenie uchodźców między wszystkie kraje Unii.

W międzyczasie węgierskie służby mundurowe zamknęły przejście przez torowisko w pobliżu Roeszke. Nieoficjalna przeprawa była miejscem, którędy grupy uchodźców przedostawały się jak dotąd na teren Węgier. Teraz uchodźcy będą mogli przedostać się z Serbii do Węgier tylko przez oficjalne punkty graniczne na przykład przez przejście Horgos-Roeszke. Pomimo zapowiedzianej wcześniej blokady prowizorycznego przejścia granicznego, węgierscy policjanci umożliwiają uchodźcom korzystanie z przejścia w Horgos. Jak informują świadkowie, uchodźcy są tam przepuszczani w małych, kilkuosobowych grupkach.

Funkcjonariusze policji zabezpieczyli nieformalne przejście na torach barierami z drutu kolczastego. Na miejsce skierowane zostały służby, które dokończą budowę specjalnych umocnień, które dodatkowo zabezpieczą tę przeprawę. Będzie to element 175 kilometrowego, metalowego ogrodzenia biegnącego wzdłuż granicy węgiersko-serbskiej.
Jednocześnie węgierska policja zaostrza kontrole na terenie całego kraju. Zwiększone środki bezpieczeństwa mają obowiązywać od dziś do końca września. Policja informuje, że zaostrzona kontrola jest konieczna, by "zachować porządek publiczny i przeciwdziałać przestępczości". Przebywając na Węgrzech możemy spodziewać się, że funkcjonariusze będą nas legitymować, przeprowadzać kontrolę osobistą czy przeszukiwać nasz samochód.

Na Węgrzech od jutra zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące przyjmowania imigrantów. W związku z tym spodziewa się, że wiele wniosków o azyl zostanie odrzuconych.

>>> Czytaj też: Silny partner Warszawy na północy? Podpisaliśmy umowę o współpracy wojskowej ze Szwecją