PKB Singapuru niespodziewanie wzrósł o 0,1 proc. w trzecim kwartale tego roku. W poprzednim kwartale gospodarka kurczyła się o 2,5 proc.

„Przewidujemy, że singapurska gospodarka będzie rosła w umiarkowanym tempie w 2015 i 2016 roku, nieco wolniej niż wcześniej prognozowano. Globalne spowolnienie gospodarcze będzie wywierać negatywny wpływ na sektory zorientowane na eksport” – ocenia singapurski bank centralny.

Produkcja przemysłowa w Singapurze kurczy się od czterech kwartałów, jednak sektor usługowy radzi sobie coraz lepiej. Jak wynika z szacunków singapurskiego ministerstwa handlu, sprzedaż usług odpowiadała za ok. 27 proc. handlu w zeszłym roku. Dziesięć lat wcześniej było to 20 proc.

>>> Polecamy: Upadek demokracji na świecie. Singapur będzie jej ostatnim bastionem?

„Gospodarka Singapuru będzie podążać dwutorową ścieżką wzrostu w 2016 roku” – uważa Selena Ling, ekonomistka z Oversea-Chinese Banking. Jej zdaniem, krajowy sektor usług powinien nadal rosnąć w umiarkowanym tempie. Wszystko dzięki zwiększającemu się popytowi na usługi medyczne i edukację, a także wzrostowi wydatków publicznych na inwestycje w infrastrukturę. Tymczasem średnioterminowe prognozy dla przemysłu są znacznie bardziej pesymistyczne.

W drugim kwartale tego roku w singapurskich usługach powstało 11 400 nowych miejsc pracy w porównaniu z poprzednim kwartałem. W tym samym czasie w przemyśle ubyło 3 500 stanowisk.

„Pod względem zapotrzebowania na pracę, usługi wciąż mają się bardzo dobrze. To gospodarka dwóch prędkości” – mówi Wai Ho Leong, ekonomista Barclays z Singapuru.

>>> Czytaj też: Singapur zmienił się w turystyczną pustynię. Wszystko przez mocną walutę