Kryzys imigracyjny: Turcja stawia warunki Europie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 października 2015, 14:19
Członkostwo Turcji w UE
Członkostwo Turcji w UE/ShutterStock
Turcja chce zniesienia wiz dla swoich obywateli na wjazd do UE do lipca przyszłego roku. To jeden z warunków, które stawia rząd w Ankarze w rozmowach z Brukselą w sprawie kryzysu imigracyjnego.

Premier Ahmet Davutoglu powiedział w wywiadzie, że Turcja oczekuje też od UE dodatkowych pieniędzy na walkę z kryzysem imigracyjnym. Dodał, że 3 miliardy euro, które Ankara miała otrzymać na ten cel, pochodzą z tzw. Instrumentu Pomocy Przedakcesyjnej, obiecanego Turcji jako krajowi, ubiegającemu się o przyjęcie do UE. Ahmet Davutoglu oświadczył, że ta suma może być tylko pierwszą częścią funduszu, przeznaczoną na walkę z kryzysem imigracyjnym. Dodał, że "Turcja nie jest obozem koncentracyjnym" i nie będzie bez końca przyjmować imigrantów, żeby zadowolić Unię Europejską.

Wczoraj wizytę w Ankarze złożyła kanclerz Niemiec Angela Merkel. Po spotkaniu z tureckim premierem Ahmetem Davutoglu Merkel zasygnalizowała gotowość do złagodzenia przepisów wizowych dla obywateli Turcji. Mówiła też o większej pomocy finansowej dla tego kraju. W zamian Merkel oczekuje jednak szybkiego wprowadzenia w życie umowy, która umożliwia odsyłanie do Turcji osób, które nielegalnie dostały się do Unii Europejskiej. Przez Turcję wiedzie jeden z głównych szlaków, którymi uchodźcy przybywają do Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj