Na początku rząd dobrowolnie zgodził się przyjąć 2 tysiące ludzi - mówił Trzaskowski. Jak dodał, potem rozpoczęły się negocjacje, po których Warszawa zobowiązała się przyjąć niecałe 5 tysięcy. Ostateczna liczba uchodźców będzie zależała od decyzji innych państw spoza UE, które będą deklarować, że chcą zaprosić do siebie część uciekinierów.

Trzaskowski dodał, że UE ma sfinansować dużą część kosztów, związanych z utrzymaniem uchodźców. Jak zaznaczył, chodzi o to, by po kilku miesiącach pobytu w Polsce, usamodzielnili się oni i nie żyli na utrzymaniu państwa. 

>>> Czytaj też: Dramatyczna sytuacja na Bałkanach. "Każdy kraj musi bronić swoich granic"