Międzynarodowy Fundusz Walutowy podkreśla, że Arabia Saudyjska musi zwiększyć wysiłki na rzecz zmniejszania swojego deficytu budżetowego. Takie same zalecenia dotyczą Bahrajnu i Omanu. Kuwejt, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie mają nieco silniejsze budżety i relatywnie większe aktywa finansowe, które wystarczą im na wspieranie wydatków przez ponad 20 lat – uważa MFW.

Władze Arabii Saudyjskiej zaczynają już planować cięcia wydatków, by podreperować swoje finanse publiczne. Wciąż jednak wierzą w siłę swojej gospodarki. Jeszcze niedawno przedstawiciele rządu uparcie powtarzali, że Arabia Saudyjska jest wystarczająco silna, by przetrwać spadek cen ropy naftowej na świecie – radziła sobie już przecież w poprzednich kryzysach, gdy jej budżet był pod jeszcze większą presją.

Jednak zdaniem MFW, środki rozważane przez czołowych eksporterów ropy „mogą być niewystarczające, by osiągnąć średnioterminową konsolidację fiskalną”. „Przy kontynuowaniu obecnej polityki, kraje te pozbędą się swoich buforów finansowych w czasie krótszym niż pięć lat. Wszystko z powodu wielkich deficytów” – napisano w raporcie MFW.

>>> Polecamy: Naftowa wojna o Polskę. Arabia Saudyjska chce odebrać Putinowi panowanie nad Europą

Najniższy dług publiczny świata i niebezpieczny deficyt

Arabia Saudyjska w ciągu ostatniej dekady zgromadziła setki miliardów dolarów, właśnie po to, by pomóc gospodarce w absorbowaniu ewentualnych szoków cenowych na rynku ropy. Jednocześnie największy globalny eksporter ropy może poszczycić się najniższym na świecie długiem publicznym w relacji do PKB – w 2014 roku wynosił on niecałe 2 proc.

Zupełnie inaczej wygląda sprawa z budżetem królestwa. Jak wynika z szacunków MFW, deficyt budżetowy Arabii Saudyjskiej wzrośnie w tym roku do ponad 20 proc. PKB. Dziurę w finansach pogłębiły obietnice króla Salmana, który tuż po objęciu tronu w styczniu tego roku ogłosił jednorazowe bonusy dla pracowników sektora publicznego. W 2016 roku arabski deficyt ma wynieść 19,4 proc. - prognozuje MFW.

„W tym roku było już sporo propozycji jednorazowych wydatków, które weszły w życie. Inicjatywy te mocno zwiększyły potrzeby finansowe” – uważa Masood Ahmed, szef departamentu MFW na rynki Bliskiego Wschodu i Azji Centralnej.

„Deficyt budżetowy Arabii Saudyjskiej jako procent PKB będzie się stopniowo zmniejszał na przestrzeni kolejnych pięciu lat, ale wciąż będzie pozostawać na wysokim poziomie. Trzeba znaleźć sposób, by obniżyć go do bardziej rozsądnych wartości” – mówi Ahmed.

>>> Czytaj też: Koniec naftowego eldorado. Deficyt, długi, oszczędności - oto nowe realia w Arabii Saudyjskiej

Zagraniczne aktywa netto Arabii Saudyjskiej kurczą się już od siedmiu miesięcy. Pod koniec sierpnia wynosiły 654,5 mld dol. Od początku roku Arabia wyemitowała obligacje o wartości 55 mld riali (14,7 mld dol.). MFW prognozuje, że relacja długu do PKB w tym kraju może wzrosnąć w 2016 roku do 17 proc.

Zdaniem analityków, Oman i Bahrajn są jednak znacznie bardziej narażeni na negatywne skutki taniejącej ropy niż ich bogatsi sąsiedzi. Sprzedają mniej ropy, mają mniejsze aktywa finansowe, a w przypadku Bahrajnu – także większy dług.

MFW spodziewa się, że deficyt budżetowy Omanu wzrośnie w tym roku do 17,7 proc. PKB, a w 2016 roku – do 20 proc. Dziura budżetowa Bahrajnu ma natomiast wynieść 14,2 proc. w 2015 roku i 13,9 proc. w przyszłym roku.