Jak czytamy w gazecie, od lipca 2007 roku, kiedy zliberalizowano rynek energetyczny, sprzedawcę zmieniło w naszym kraju ponad 360 tysięcy gospodarstw domowych. To niecałe 2,5 proc. Bardzo odstajemy o innych krajów - zauważa "Puls Biznesu". W Niemczech co roku zmienia dostawcę ponad 2 miliony odbiorców - 5 procent gospodarstw, a w Wielkiej Brytanii - 5 milionów - 18 procent gospodarstw.

Eksperci obwiniają za taki stan rzeczy brak atrakcyjnych ofert. "Nie opłaca się ich przygotowywać. Firmy mają niewielkie pole manewru na uzyskanie korzystnej marży ze względu na niskie ceny na rynku hurtowym oraz to, że nie wiadomo, kiedy rynek zostanie całkowicie uwolniony" - mówi "Pulsowi Biznesu" ekspert do spraw efektywności energetycznej BCC Michał Suska.

>>> Czytaj też: Uzdrowić energetykę dzięki władzy w jednym ręku