Maciej Chmielowski z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów radzi, by dobrze się zastanowić, czy rzecz, którą chcemy kupić, jest nam na pewno potrzebna. Przypomina, że prawo nie przewiduje możliwości zwrotu pełnowartościowego towaru.

"To zależy tylko od dobrej woli sprzedawcy. Nie ma przepisu, który mówi o tym, że sprzedawca powinien przyjąć pełnowartościowy towar. Dlatego nasze zakupy powinny być przemyślane" - mówi ekspert.

Zwraca też uwagę na promocyjne pułapki czyhające na klientów. Radzi, by dobrze przyjrzeć się cenom i terminom ważności poszczególnych produktów.

Maciej Chmielowski przypomina, że klienci mają prawo do reklamacji wadliwego towaru. Towar możemy reklamować w ciągu dwóch lat od jego zakupu. Możemy domagać się wymiany towaru, naprawy, obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy, jeżeli ta wada jest istotna. Mamy na to dwa lata.

Składając reklamację powinniśmy przedstawić dowód zakupu. Oprócz paragonu mogą nim być potwierdzenie płatności kartą czy przelewem lub poświadczenie osoby, która była świadkiem zakupu.