statystyki

Gigantyczny wzrost eksportu. Iran zaleje ropą Europę, Chiny i Indie

1 marca 2016, 20:34 | Aktualizacja: 01.03.2016, 20:38
Źródło:PAP
Ropa naftowa

Ropa naftowaźródło: ShutterStock

Po zniesieniu sankcji gospodarczych Teheran zwiększa wydobycie ropy, a eksport surowca wzrósł w lutym o 500 tys. baryłek dziennie - powiedział Gamsari. Pierwszymi nabywcami ropy z Iranu są rosyjski Łukoil, hiszpański koncern Cepsa oraz francuski Total.

Reklama

Reklama

Po nałożeniu w 2011 roku embarga na irańską ropę w związku z kontrowersyjnym programem nuklearnym eksport surowca spadł z 2,5 mln baryłek dziennie do zaledwie 1 mln. Teraz sprzedaż rośnie z miesiąca na miesiąc. "Główne czy też największe dodatkowe dostawy będą przeznaczone dla Europy" - wyjaśnia Gamsari, którego firma - NIOC - jest irańskim państwowym gigantem, uznawanym za trzecią pod względem wielkości firmę naftową na świecie.

Teheran zamierza stale zwiększać wydobycie surowca; w najbliższym czasie o 500 tys. baryłek dziennie, a ciągu roku - o następne 500 tys. - powiedział Gamsari.

Iran wraca jednak na rynki naftowe w okresie, kiedy kryzys nadpodaży doprowadził do spadku ceny surowca do poziomu najniższego od 11 lat - przypomina Reuters.

W połowie lutego Rosja i Arabia Saudyjska oraz Katar i Wenezuela uzgodniły w Dausze zamrożenie pułapu wydobycia ropy, by zahamować dalszy spadek notowań surowca.

Od ponad 18 miesięcy cena ropy systematycznie spada; chwilowo schodzi nawet do nienotowanego od lat poziomu poniżej 30 dolarów za baryłkę. Od połowy 2014 roku notowania spadły o około 70 proc. OPEC ocenia, że dzienna nadpodaż ropy sięgnęła w 2015 roku 2 mln baryłek.

OPEC, a zwłaszcza najważniejsze państwo w tym kartelu, Arabia Saudyjska, broni swego udziału w rynku, utrzymując wysokie wydobycie i niskie ceny. A wracający do gry Iran nie ma zamiaru brać pod uwagę strategii kartelu naftowego. Irański minister do spraw ropy Bijan Namdar Zanganeh nazwał zamrażanie poziomu wydobycia "śmiechu wartym".

Oznajmił też już jesienią, że Iran ma prawo do zwiększenia swej produkcji i "nikt nie może się temu sprzeciwiać".

Zdaniem ekspertów Arabia Saudyjska i inne kraje Zatoki Perskiej obawiają się teraz, że Iran stara się zdobyć dominującą pozycję na całym Bliskim Wschodzie. Dlatego nie chcą ograniczać własnego wydobycia ropy, by nie zrobić na rynku miejsca dla eksportu surowca z Iranu. To zaś utrzymuje nadpodaż ropy, a zatem wywiera też presję na jej cenę.

Znawcy tematu zapowiadają, że na rynkach naftowych zacznie się teraz pojedynek między Saudyjczykami a Iranem.

>>> Polecamy: Co należy zrobić, by uratować polskie górnictwo? Czekamy na wyniki audytu

Reklama

Reklama

  • why(2016-03-01 21:28) Odpowiedz 40

    A dlaczego Łukoil kupuje rope od Iranu?

  • Mowa(2016-03-01 23:54) Odpowiedz 42

    Wowa, geniuszu ekonomiczny, masz coś do zaproponowania światu, poza ropą i propagandą??

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Parker(2016-03-13 15:55) Odpowiedz 00

    Iran ma gigantyczne zapasy ropy w magazynach na morzu. To było pewne, że po zniesieniu sankcji ceny ropy będą spadać. W obecnej sytuacji to najbardziej na tym straci Rosja, Katar i Emiraty Arabskie.

  • PGN(2016-03-01 21:57) Odpowiedz 00

    Niewielka ilosc dla swoich stacji paliwowych w Europie i tam tez przerabianych

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze