Ważny kraj wychodzi z OPEC. "Przełomowe wydarzenie na rynku energii"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 11:38
Ważny kraj wychodzi z OPEC. "Przełomowe wydarzenie na rynku energii"
Ważny kraj wychodzi z OPEC. "Przełomowe wydarzenie na rynku energii"/Shutterstock
Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły, że od 1 maja opuszczą OPEC i OPEC+, tłumacząc decyzję m.in. brakiem zdecydowanej reakcji organizacji na blokadę cieśniny Ormuz przez Iran.

ZEA: To decyzja polityczna

Minister do spraw energii ZEA, Suhail Mohamed al-Mazrouei przyznał w rozmowie z Reutersem, że wycofanie się z OPEC+, to „decyzja polityczna, podjęta po dokładnej analizie obecnej i przyszłej polityki związanej z poziomem produkcji”.

Dodał, że władze w Abu Zabi nie konsultowały jej z żadnym z regionalnych członków stowarzyszenia. W tym kontekście agencja podkreśliła brak rozmów z Arabią Saudyjską, która uchodzi za nieformalnego lidera OPEC.

Krytyka państw arabskich za bierność po atakach Iranu

Reuters przypomniał natomiast, że wcześniej władze w Abu Zabi krytykowały inne kraje arabskie za bierność w obliczu ataków ze strony Iranu podczas trwającej od 28 lutego wojny Izraela i USA przeciwko temu państwu.

Od 28 lutego, kiedy zaczął się konflikt, państwa OPEC+ dwukrotnie podjęły decyzję o zwiększeniu wydobycia; m.in., że od 1 maja wzrośnie ono o 206 tys. baryłek dziennie. Źródła OPEC+ przyznały zarazem, że jest to mniej niż 2 proc. dostaw, które uległy zakłóceniu z powodu zamknięcia cieśniny Ormuz.

Niski limit wydobycia ropy naftowej

W ocenach większości komentatorów decydujące znaczenie dla rezygnacji ZEA z dalszej obecności w OPEC+ miał zbyt niski limit wydobycia ropy naftowej. Pytani o to rozmówcy Reutersa podkreślili, że pozostając poza strukturami kartelu, władzom w Abu Zabi będzie łatwiej osiągnąć przyjęty na 2027 r. poziom produkcji w wysokości 5 mln baryłek dziennie. Przyznali zarazem, że realizacja tego celu wpłynie na obniżenie ceny surowca.

"Przełomowe wydarzenie na rynku energii"

Michael Brown z australijskiej spółki Pepperstone, która zajmuje się pośrednictwem na rynkach akcji i innych klas aktywów, przyznał w rozmowie z Reutersem, że decyzja ZEA to „przełomowe wydarzenie dla globalnego rynku energii”, ale jak zastrzegł jej „krótkoterminowe skutki będą prawdopodobnie stosunkowo ograniczone”.

„Najważniejszym problemem dla rynku ropy naftowej nie jest produkcja, ale faktyczne dostarczanie produktu tam, gdzie jest potrzebny” - podkreślił Brown i dodał, że decyzja ZEA o wycofaniu się z OPEC+ „niczego nie zmienia w tej kwestii”.

Sprawa transportu przez Ormuz stała się w ostatnim czasie kluczowym elementem amerykańsko-irańskich negocjacji na temat zakończenia wojny. Wywołane nią zakłócenia w dostawach surowca oraz wzrost jego cen na świecie zepchnęły na dalszy plan kwestię irańskiego programu nuklearnego, który - według władz Izraela - był głównym powodem rozpoczęcia wojny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Reuters
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj