Auta sprowadzane spoza UE na celowniku fiskusa. Chodzi o podatki i manipulacje ceną

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
dzisiaj, 11:30
Auta sprowadzane spoza UE na celowniku fiskusa. Chodzi o podatki i manipulacje ceną
Auta sprowadzane spoza UE na celowniku fiskusa. Chodzi o podatki i manipulacje ceną/shutterstock
Import samochodów spoza Unii Europejskiej bije rekordy, ale razem z nim rośnie pokusa zaniżania ich wartości. Jak wynika z ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej”, część kupujących deklaruje niższe ceny, by ograniczyć cło, akcyzę i VAT. Problem w tym, że fiskus coraz uważniej przygląda się takim transakcjom - a oszczędność na papierze może szybko zamienić się w kosztowną dopłatę.

Kupujący zaniżają wartość celną

W 2025 r. zostało sprowadzonych do Polski ponad 120 tys. samochodów osobowych z krajów niebędących w Unii Europejskiej, w tym z USA, Szwajcarii i Norwegii. Część kupujących zaniżyła wartość celną, a ta ma wpływ na wysokość należnego cła, akcyzy i VAT – podaje w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.

Importerzy pod czujnym wzrokiem fiskusa

Fiskus bierze pod lupę importerów samochodów osobowych, co potwierdzają dane przedstawione przez Zbigniewa Stawickiego, zastępcę szefa Krajowej Administracji Skarbowej. W latach 2022–2025 urzędy celno-skarbowe wydały 841 decyzji nakazujących dopłatę zaległych danin.

Skala oporu wobec tych rozstrzygnięć pozostaje marginalna, ponieważ podatnicy złożyli zaledwie 61 odwołań. Cytowana przez „DGP” dr Izabella Tymińska, ekspert celny, wskazuje, że tak niska liczba zaskarżeń sugeruje, że kontrolowani mają pełną świadomość celowego zaniżania wartości sprowadzanych pojazdów i akceptują kary w obliczu oczywistych dowodów.

Problem jest znacznie szerszy

Nieco inną perspektywę przedstawia Piotr Sienkiewicz, prezes agencji celnej Customs Clearance Services Poland. Jak podkreśla, podana liczba decyzji nie jest w pełni miarodajna dla całego rynku. Profesjonalni importerzy dokonujący odpraw w Polsce zazwyczaj orientują się w akceptowalnych progach cenowych, co pozwala im unikać konfliktów z aparatem skarbowym. Według Sienkiewicza wspomniane 841 spraw dotyczy głównie osób nieświadomych obowiązujących procedur lub jednostek wyjątkowo nieustępliwych w swoich działaniach.

Sytuacja ta pokazuje, że mimo uszczelniania systemu, wciąż istnieje grupa podatników ryzykujących spór z KAS poprzez drastyczne niedoszacowanie kosztów importu – czytamy w „DGP”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj