W najbliższy piątek agencja Moody's zaktualizuje ocenę wiarygodności kredytowej Polski, jednak rynek już teraz żywo reaguje na samą myśl o możliwości obniżenia ratingu. W czwartek złoty tracił na wartość do wszystkich walut, a rentowność rządowych obligacji rosła. Oprocentowanie rządowych dziesięciolatek sięgało 3,14 proc.

>>> Czytaj też: Wszystkie grzechy agencji ratingowych. Dlaczego te instytucje wciąż istnieją?

Podobna sytuacja miała miejsce w styczniu bieżącego roku, gdy inna agencja - Standard & Poor's – niespodziewanie obniżyła rating Polski, co odbiło się osłabieniem złotego do poziomów najniższych od kilkunastu lat oraz wzrostem kosztów obsługi długu. Na decyzji styczniowej obniżki nie zaważyła sytuacja makroekonomiczna Polski, ale sytuacja polityczna i zawierucha wokół Trybunału Konstytucyjnego. W uzasadnieniu agencja zwróciła uwagę na fakt, że działania legislacyjne nowego rządu osłabiają niezależność i efektywność kluczowych instytucji w państwie.

Do tej pory sytuacja wokół TK nie uległa poprawie, stąd obawy rynku, że także Moody's może obniżyć rating Polski.

>>> Polecamy: Złoty słabnie. Co nam zrobi Moody’s?

Długoterminowa wiarygodność kredytowa. Kliknij w € i zobacz rating