Zarząd szacuje, że w roku finansowym 2016/2017 będzie mógł przeznaczyć na zakup portfeli wierzytelności w ramach inwestycji własnych oraz ko-inwestycji kwotę ok. 300 mln zł, poinformował prezes Paweł Szewczyk.

"Jeśli miałby to być program obligacji publicznych, to trzeba by wyjść z emisją na co najmniej 150 mln zł, w trzech transzach po 50 mln zł. Dziś mamy na rynku popyt na obligacje publiczne i chcemy to wykorzystać. Uważam, ze dziś emisja publiczna jest łatwiejsza niż kierowana do inwestorów instytucjonalnych"- powiedział Szewczyk podczas konferencji prasowej.

"Ja się wyceniamy? - 350 pkt za 3-letnie obligacje, ale będziemy patrzeć, jaka będzie kształtować się sytuacja rynkowa" - dodał.

Dyrektor finansowy KI Piotr Podłowski wskazał, że spółka ma kredyt w ING Banku Śląskim, który pozwala na inwestycje w Polsce i Rumunii na kwotę 40 mln zł, z czego 7 mln zł zostało już wykorzystanych.

"Zastanawiamy się, czy jeszcze w tym roku obrotowym nie wyjść z emisją obligacji na rynku publicznym jako dywersyfikacja źródeł finansowania" - powiedział Podłowski.

Prezes KI poinformował, że ze względu na konflikt z Bestem współpraca z Trigonem - z inicjatywy funduszu - została ograniczona. Dlatego też KI prowadzi rozmowy z dwoma funduszami - polskim i zagranicznym w sprawie współpracy i wspólnych inwestycji.

"Plany współpracy z Trigonem nie zmaterializują się i chcemy to zastąpić. Rozmawiamy z dwoma funduszami, w tym z jednym rozmawiamy o kilkudziesięciu milionach dolarów. Fundusz zagraniczny jest zainteresowany inwestycjami w hipoteki. Realnie w tym roku finansowym możliwe są inwestycje na poziomie 100 mln zł naszych własnych środków, a plus z kooperantem byłoby to łącznie ok. 300 mln zł" - powiedział Szewczyk.

W roku obrotowym 2015/2016 zakończonym 31 marca Kredyt Inkaso osiągnęło zysk netto wysokości 37,16 mln zł wobec 37,7 mln zł rok wcześniej, przy przychodach na poziomie 106,73 mln zł wobec 98,95 mln zł. EBITDA gotówkowa wyniosła 126,8 mln zł wobec 114,9 mln zł rok wcześniej.

Wpłaty od dłużników wyniosły 151,8 mln zł wobec 138,4 mln zł i były najwyższe w historii spółki.

"Uznajemy wyniki roku 2015 za dobre. Oczywiście, jesteśmy ambitni i życzylibyśmy sobie lepszych wyników, ale nie możemy abstrahować od konfliktu z Bestem. Wpływ na wynik miały wydatki ma projekt połączenia się z Bestem, due diligence i wydatki związane z obroną w tym konflikcie z Bestem. Rekordowe odzyski, które osiągnęliśmy w ub. roku to jeden z filarów i pokazują, że operacyjnie mamy wszystko pod kontrolą " - powiedział Szewczyk.

Dodał, że obecnie trudno ocenić, czy zysk netto za rok obrotowy 2016/2017 zakończony w marcu 2017 roku będzie lepszy od wypracowanego w roku finansowym 2015/2016 ze względu na niewyjaśnioną sytuację z głównym akcjonariuszem.

Kredyt Inkaso to firma zarządzającą portfelami wierzytelności. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie od 2007 r.

(ISBnews)