Jak wynika z indeksu World Sovereign Bond Bloomberga, globalna wartość wyemitowanych obligacji z ujemnym oprocentowaniem sięga już 9,8 bln dol. Jeszcze przed brytyjskim referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej wynosiła 8,35 bln dol.

Do grona papierów skarbowych z negatywnym oprocentowaniem po raz pierwszy w historii dołączyły w środę japońskie i duńskie obligacje. Oprocentowanie 10-letnich duńskich papierów notowało poziom -0,0064 proc., a 20-letnich japońskich wynosiło -0,005 proc. Japońskie 10-latki, 30-latki oraz 40-latki również notowały w środę rekordowo niskie poziomie, przy czym oprocentowanie 10-latek także spadło poniżej zera. Pod kreską znalazły się też 9-letnie obligacje Francji.

Według szacunków Citigroup, w strefie euro już ponad połowa wszystkich wyemitowanych obligacji ma ujemne oprocentowanie. W obliczu globalnej wyprzedaży na rynkach, inwestorzy wolą być pewni małych strat niż ryzykować znacznie większą utratę kapitału, lokując go w inne aktywa. Jak pisze legendarny inwestor Bill Gross, cytowany przez Quartza, „dziś trzeba martwić się o zwrot swoich pieniędzy, a nie o zwrot z kapitału”.

>>> Polecamy: Brexit zatrząsł rynkiem walut. Rozpoczyna się rajd dolara