Atak na kościół w Normandii. ISIS przyznaje się do zabicia księdza

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 lipca 2016, 11:06
Dwóch mężczyzn uzbrojonych w noże wzięło we wtorek kilku zakładników w kościele w Normandii, na północy Francji. Brutalnie zabili księdza oraz ranili co najmniej jedną osobę. Policja zastrzeliła napastników. Sprawą zajmują się śledczy ds. terroryzmu.

Źródło policyjne powiedziało agencji Reutera, że wygląda na to, iż księdzu poderżnięto gardło. Według przedstawiciela władz, cytowanego przez agencję AFP, drugi zakładnik został ciężko ranny; walczy o życie w szpitalu.

Pałac Elizejski podał, że do miejscowości gdzie doszło do ataku, udaje się prezydent

W kościele w położonej w pobliżu Rouen miejscowości dwaj napastnicy wzięli przed południem pięciu zakładników. Wtargnęli do kościoła podczas mszy. Portal dziennika "Le Figaro" pisał, że chodziło o księdza, dwie siostry zakonne oraz dwóch wiernych. Jednej z sióstr udało się uciec z kościoła i zawiadomić o tym, co dzieje się w środku.

Policja otoczyła świątynię. Dwaj napastnicy zostali zastrzeleni podczas operacji policyjnej. Cały dramat trwał około 40 minut.

oświadczył na Twitterze, że Francja będzie zwarta w obliczu tego "barbarzyńskiego ataku" na kościół w Saint-Etienne-du-Rouvray. "Cała Francja i wszyscy katolicy są wstrząśnięci" - napisał premier.

Do incydentu doszło w czasie, gdy Francja jest w stanie najwyższej gotowości po serii zamachów. Do ostatniego doszło 14 lipca, gdy zamachowiec podczas obchodów święta narodowego staranował ciężarówką tłum na miejskiej promenadzie i zabił 84 osoby.

Za wtorkowym atakiem w kościele w Normandii i śmiercią katolickiego księdza stoi - powiedział prezydent Francji Francois Hollande. Wzięcie zakładników w kościele określił jako "podły zamach terrorystyczny".

"Dwóch terrorystów powoływało się na Daesz", arabski akronim IS - powiedział Hollande.

Państwo Islamskie (IS) przyznało się do ataku w kościele w Normandii. Dwaj napastnicy wzięli we wtorek pięciu zakładników w świątyni, następnie zabili proboszcza i ciężko ranili jedną osobę.

"Dwaj żołnierze Państwa Islamskiego" przeprowadzili atak - poinformowała związana z dżihadystami z IS agencja prasowa Amak. Jak wyjaśniła, atak był odpowiedzią na wezwania Państwa Islamskiego do uderzania w cele w państwach należących do kierowanej przez USA międzynarodowej koalicji walczącej z IS w Syrii i Iraku.

>>> Czytaj też: NATO rozstanie się z Turcją? Ekspert: Im szybciej to nastąpi, tym lepiej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj