statystyki

Prezydent zaoferował frankowiczom mniej niż PO?

4 sierpnia 2016, 17:26
Źródło:RynekPierwotny.pl

Gdy w lipcu 2015 roku posłowie PO przedstawiali swoje plany pomocy „frankowcom”, większość kredytobiorców nie traktowała poważnie tych koncepcji. Wielu posiadaczy kredytów waloryzowanych frankiem uważało, że po zmianie ekipy rządzącej zostanie przeprowadzona konwersja zadłużenia według pierwotnego kursu CHF/PLN.

Reklama

Reklama

Tabela 1

Tabela 1

źródło: Materiały Prasowe

O takiej możliwości, przed wyborami wspominał m.in. przyszły Prezydent. Niedawna propozycja Kancelarii Prezydenta wskazuje jednak, że „frankowcy” nie mogą liczyć na sporą obniżkę długu. Nawet propozycja Platformy Obywatelskiej z lipca 2015 roku, byłaby dla kredytobiorców znacznie bardziej korzystna, niż prezydencki plan zwrotu spreadów.

Banki będą mogły zachować sporą część pobranych spreadów …

Nowa wersja „frankowej” ustawy, nad którą pracowała Kancelaria Prezydenta potwierdza, że zwrot spreadów oraz odsetek od tych kwot, na razie ma być głównym sposobem pomocy dla kredytobiorców (oprócz działań nadzoru motywujących banki do ugody z klientami). Co ważne, nowa propozycja Andrzeja Dudy nie przewiduje zwrotu wszystkich spreadów. Banki będą mogły zachować walutowe zyski, które mieszczą się w paśmie od -0,50% średniego kursu kupna lub sprzedaży NBP do 0,50% tego kursu – tłumaczy Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl.

Kredytodawcy nie zostaną również zobowiązani do zwrotu spreadów pobranych po 26 sierpnia 2011 r. W tym dniu zaczęła bowiem obowiązywać ustawa, umożliwiająca bezpośrednią spłatę kredytu walutą z kantoru. Kolejne ograniczenie polega na ustaleniu maksymalnego poziomu początkowego zadłużenia (350 000 zł/kredytobiorcę), od którego będą zwracane spready i odsetki.

Efekty wspomnianych restrykcji są częściowo kompensowane przez odsetki dla kredytobiorców walutowych, które wyniosą 50% stawki ustawowej z dnia pobrania spreadu (od 2,50% rocznie do 6,75% rocznie). Skutki zwrotu spreadów proponowanego przez Kancelarię Prezydenta, można przeanalizować na przykładzie trzech kredytów indeksowanych kursem franka (300 000 zł, 30 lat):

 wariant 1 - kredyt ze stycznia 2006 r. (marża kredytu: 1,50%)
 wariant 2 - kredyt ze stycznia 2007 r. (marża kredytu: 1,20%)
 wariant 3 - kredyt ze stycznia 2008 r. (marża kredytu: 1,60%)

Przy uwzględnieniu dodatkowych założeń można wyliczyć, że prezydencki plan skutkowałby obniżką zadłużenia „frankowców” o:

 17 968 zł - wariant 1
 16 419 zł - wariant 2
 15 264 zł - wariant 3

Podane kwoty stanowią równowartość zwróconych spreadów i odsetek od spreadów, które pomniejszyłyby saldo zadłużenia (według stanu na koniec lipca 2016 r.). W przypadku propozycji PO z lipca 2015 roku, analogiczna obniżka długu byłaby znacznie większa (wariant 1 - 34 402 zł, wariant 2 - 50 143 zł, wariant 3 - 89 776 zł). Większość „frankowców” oczywiście preferowałaby konwersję kredytu według kursu wypłaty – dodaje ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Taka operacja w analizowanym przykładzie, skutkowałaby zmniejszeniem aktualnego zadłużenia o 156 787 zł (wariant 1), 170 516 zł (wariant 2) i 211 680 zł (wariant 3).

Obniżka kredytowego długu o 40% od początku była nierealna

Bardzo sugestywne są także wyniki z poniższej tabeli. Na ich podstawie można stwierdzić, że najnowsza propozycja Prezydenta obniżyłaby „frankowy” dług (wariant 2) o 4,19%. Zastosowanie planu PO skutkowałoby ponad trzykrotnie większą obniżką zobowiązania kredytobiorcy. W przypadku konwersji po początkowym kursie CHF/PLN, analogiczna obniżka długu nawet bez zwrotu spreadów wyniosłaby aż 43,52%.

Wykres 1

Wykres 1

źródło: Materiały Prasowe

Szybka redukcja zadłużenia o 40% - 50% z pewnością była bardzo atrakcyjną perspektywą dla „frankowców” i dobrym wabikiem w okresie przedwyborczym. Tymczasem analizy KNF-u i NBP już wtedy wykazywały, że najbardziej radykalną opcję można zrealizować tylko kosztem destabilizacji całej gospodarki. Składanie „frankowych” obietnic bez pokrycia, wzbudzało jednak niepotrzebny niepokój wśród krajowych i zagranicznych inwestorów. Za jakiś czas niestety może się okazać, że styczniowa obniżka ratingu Polski, była najbardziej widocznym skutkiem zaangażowania polityków w problemy „frankowców”.

Autor: Andrzej Prajsnar

Reklama

Tagi:chf, kredyty

Reklama

  • we the people(2016-08-04 22:31) Odpowiedz 402

    ta ustawa to absolutny skandal. w żaden sposób nie zdejmuje ryzyka z gospodarki, w dodatku penalizuje oszustwo tylko do kwoty kredytu wynoszącej 35000 pln (powyżej już bank może oszukiwać), a poszkodowanym nawet nie przysługują odsetki ustawowe (jedynie ich połowa). dzień sznura coraz bliżej.

  • DAn(2016-08-04 21:54) Odpowiedz 50

    Szkoda czasu na wyliczanki. Wystarczy obejrzeć tabele notowań banków na GPW... To musiała być dobra informacja dla banków.

  • Piotr34(2016-08-04 20:55) Odpowiedz 36

    No i dobrze-w koncu to w wiekszosci wyborcy PO.

  • popo(2016-08-04 22:16) Odpowiedz 25

    @piotr34 Cale szczescie. Jak polak, katolik i wyborca pisu, zycze im wszystkiego najgorszego, zeby ich banki zlicytowaly i pod most.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • ko$$$cielny(2016-08-05 10:04) Odpowiedz 13

    Nic im nie należy zwracać! To byłoby niesprawiedliwe względem innych okradzionych przez po/sld-owski system. Przecież nie tylko ci co wzięli kredyt na mieszkanie są stratni ! a "opcje" ? kredyty firmowe ? itd. gdyby zwrócić straty wszystkim poszkodowanym, to można zamknąć ten kraik na skobel - ale zamian, trzeba pozamykać i pozbawić majątków wszystkich tych, którzy brali udział w legislacji takiego prawa - tych co brali miliony od korporacji bankowej !

  • janek(2016-08-05 12:22) Odpowiedz 022

    PAD czeka na spadek kursu CHF, wtedy przewalutuje kredyty po bieżącym i wjedzie na białym koniu oznajmiając "Spełniłem mojom obietnicem"

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze