statystyki

Czy Putin odda nam Kaliningrad? Ostra odpowiedź ws. rewidowania granic

2 września 2016, 08:36
Źródło:PAP
Premier Putin w TV

Premier Putin w TV

Prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł przed rewidowaniem wyników II wojny światowej, gdyż - jak ocenił - "otworzyłoby to puszkę Pandory". Zauważył, że dotyczyłoby to terytoriów należących przed wojną do Polski oraz dawnych wschodnich ziem Niemiec.

Reklama

Reklama

Rosyjski prezydent powiedział o tym w wywiadzie dla agencji Bloomberga, zapytany, czy Rosja byłaby gotowa oddać Kaliningrad; dziennikarz zastrzegł, że pytanie to jest żartem.

"Ja odpowiem bez żadnych żartów - jeśli ktoś chce zacząć rewidować wyniki drugiej wojny światowej, spróbujmy podyskutować na ten temat. Ale wtedy trzeba zacząć dyskutować nie na temat Kaliningradu, a ogółem - wschodnich ziem Niemiec, Lwowa, który był częścią Polski, itd., itd." - powiedział Putin, cytowany przez media rosyjskie.

Gospodarz Kremla wymienił też Węgry oraz Rumunię i podsumował: "jeśli ktoś chce otworzyć tę puszkę Pandory i zacząć działać z nią - proszę bardzo, bierzcie flagę w ręce i zaczynajcie".

Wywiadu, którego treść przekazały rosyjskie agencje, Putin udzielił w związku z rozpoczynającym się w piątek we Władywostoku II Wschodnim Forum Ekonomicznym. Rosyjski prezydent odpowiadał m.in. na pytania o Wyspy Kurylskie, będące przedmiotem sporu Rosji z Japonią. Podkreślił, że "kwestia japońska wynikła jako rezultat II wojny światowej i została zatwierdzona w dokumentach międzynarodowych związanych z wynikami II wojny".

"Nie handlujemy terytoriami" - podkreślił Putin. Zastrzegł, że Rosja chciałaby "znaleźć z japońskimi przyjaciółmi rozwiązanie tego problemu".

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

>>> Polecamy: Rosja korzysta na ujawnianiu przez WikiLeaks sekretów Zachodu

Reklama

Reklama

  • Jarosław Kr.(2016-09-02 09:51) Odpowiedz 81114

    Nie handlujmy terytoriami... nie otwierajmy puszki Pandory....I KTO TO MÓWI? - szef państwa, które właśnie w imię tych idei i zagwarantowania stabilności i bezpieczeństwa, dobrowolnie i świadomie podpisało w 1994 układ budapesztański, który bezwzględnie gwarantował Ukrainie integralność terytorialną. Za oddanie 1300 głowic jądrowych. I dokładnie wtedy wiedzieli, ilu jest rosyjskojęzycznych obywateli na Krymie - czy na wschodzie Ukrainy. Nic się nie zmieniło - w 2014 Rosjanie na Krymie czy w Donbasie nie spadli z nieba, było ich nawet mniej, niż w 1994. A w 2014 "nagle" Putinowi się "odwidziało", nagle zobaczył ciemiężonych Rosjan na Krymie i w Donbasie - których w 1994 Rosja PRZEHANDLOWAŁA świadomie za głowice. I w 2014 on sam, Putin, postanowił na tę okoliczność "nagłego oświecenia" - otworzyć puszkę Pandory i siłą zmienia granice. Nie chodzi o to, że jest cyniczny, boję się, że jest psychicznie chory, ma schizofrenię i urojenia maniakalne na tle hołubionej idee fixe odbudowy ZSRR, co oświadczył wprost w 2014. Najgorsze, że w takim przypadku i w jego stanie święcie wierzy w to co mówi. I dąży do celu za wszelką cenę. Bo nie ma bardziej niebezpiecznego człowieka, niż taka ukierunkowana obsesja dająca światu szaleńca mającego przycisk do największego arsenału atomowego na Ziemi. Jestem lekarzem, doktorem psychiatrii i odpowiedzialnie ostrzegam: najniebezpieczniejsi są tacy psychicznie chorzy, którzy zewnętrznie wydają się zrównoważeni i normalni. To najcięższe i najtrudniejsze przypadki do wyleczenia. Nie handlujmy terytoriami... nie otwierajmy puszki Pandory....I KTO TO MÓWI? Obyśmy nie musieli wszyscy gorzko żałować, że do władzy i wielkiej popularności tłumów doszedł kolejny "charyzmatyczny" psychopata jak Hitler...

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Gość(2016-09-02 16:32) Odpowiedz 6124

    Co to ludziom przychodzi do głowy . Jak obserwuje politykę Prezydenta Putina, to mam wrażenie że on by coś przyłączył a nie oddał.

  • R.(2016-09-02 12:16) Odpowiedz 45169

    Niestety, z Rosjanami najlepiej się dyskutuje za pomocą karabinu. Argumenty mniej logiczne do nich nie specjalnie trafiały. Jeśli ktoś wierzy w pokój z Rosją i ich zapewnienia, to na przykładzie Ukrainy może zobaczyć jak mało to znaczy. Si vis pacem, para bellum, jak mawiali rzymianie. Chcemy pokoju z Rosją i nienaruszalności własnych granic? Powinniśmy się cholernie dobrze przygotować do wojny. W innym wypadku, zawsze znajdzie się jakaś rosyjska mniejszość, którą trzeba bronić, rosyjska ziemia, o której im się przypomniało...

  • No i to uspokaja.....(2016-09-02 09:14) Odpowiedz 2645

    Rosja popełniła 1 błąd.... tworząc system Republik i nadając im tzw. narodowe nazwy oraz obdzielając owe Republiki terenami lekką ręką często swoim kosztem i kosztem innych Państw. Potem owe Republiki stawały się Państwami w owych sztucznych nadmiarowych granicach. Przecież sasiadujące z nami Republiki to twory sztuczne stworzone tylko po to by zabrać RP wschodnie tereny .....na szczęscie w zamian za Ziemie Zachodnie..... W zasadzie było to korzystne albowiem odcięliśmy się od narodów nam nieprzychylnych (patrz Wołyń ). Bo gdyby nie II WŚ to nie Rosja a my byśmy mieli Majdan i inne problemy, a tak problemy mają sąsiedzi.

  • dyrjhdt(2016-09-02 22:57) Odpowiedz 230

    "Czy wierzysz w słowa te? Ja nie wierzę w nie Czyż one prawdziwe są? Nie wierzę im k****m jak psom"

  • 2345(2016-09-02 08:51) Odpowiedz 184

    akurat terytoriami to można handlować ,, nie można handlować ludźmi

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • dra(2016-09-02 18:02) Odpowiedz 150

    Czyli w języku dyplomatycznym Kremla, zostawcie w naszej strefie wpływów wschodnią Ukrainę, a wy wam oddamy zachodnią Ukrainę i Lwów.

  • peter(2016-09-02 14:51) Odpowiedz 132

    Co za durny tytuł artykułu. Oczywistym jest, że nigdy Rosja nie odda takiego kawałka ziemi.

  • STB(2016-09-03 09:57) Odpowiedz 1355

    Putin nie ma żadnych agresywnych planów w Europie to jest oczywiste Rosja jest zbyt słaba.Rosja ma problem ze zbyt dużą ilością ziemi i malejącą liczbą ludności.Komu potrzebna wojna na Ukrainie na pewno nie Putinowi.Przecież wystarczy plebiscyt pod ścisłą kontrolą międzynarodową. Głosy można policzyć bardzo dokładnie.Organizacja plebiscytu jest na pewno tańsza niż wojna !!! W wyniku takiego plebiscytu oraz III Powstania Śląskiego Górny Śląsk został przyłączony w 1921r do Polski. Zadnieprze ma już "powstania" teraz powinien być powtórzony plebiscyt.

  • kwas(2016-09-02 20:32) Odpowiedz 1160

    Są w Polsce pewne siły które za wszelka cenę szukają zaczepki . Proponuję wypowiedzieć wszystkim sąsiadom wojnę potem pójść na pielgrzymkę na Jasną Górę zaśpiewać / Boże coś Polskę przez tak liczne wieki / i czekać aż amerykanie przyjdą nam z pomiocą. Równie dobrze jakiś dziennikarzyna niemiecki zada pytanie czy może nie zwrócili byśmy coś Niemcom na zachodzie . Jaka byłaby reakcja Polaków?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • kp(2016-09-02 20:55) Odpowiedz 90

    Niech nam sprzedadzą............. Legalna transakcja.

  • Karol(2016-09-02 10:30) Odpowiedz 916

    W cywilizowanym swiecie granicy utracily swoj dzielacy charakter, bo mozna je dowolnie przekraczac nie zmieniajac ich. To samo z terytoriami jako podstawa bytu ekonomicznego spoleczenstw agrarnych. Sa jedynie ograniczeniami administracyjnymi. Na przykladzie UE widac to najwyrazniej. Jedyna bariera jest jezyk i swojskosc a nie granice. I to jest wsoaniale.

  • niepelnosprawny,org(2016-09-02 16:32) Odpowiedz 50

    zmniejszenie rezonu, bo dług ze wzgledu na niską ropę i długi rosną?

  • indydżynys(2016-09-02 22:24) Odpowiedz 513

    naturalne rdzenne granice Polski to ziemie w dorzeczach Odry i Wisły a granicą na południu szczyty gór Sudet i Karpat w obrębie zlewni tych rzek. Później granice był sztucznie zmienianie .Takie miasta jak Brześć ,Lwów, Poprad,Ostrawa ,Liberec powinne być naturalnie Polskie .Oczywiście wojna to najbardziej prostackie rozwiązanie roszczeń,niestety ale to wojną one nam zostały odebrane ...

  • Zdzicho(2016-09-03 19:02) Odpowiedz 50

    Predzej Polska odda Wroclaw i Szczecin , niz Rosja odda Kaliningrad , no bo kto ich zmusi ? Jezeli Stany Zjednoczone zmienia swa polityke zagraniczna , albo sie rozkracza , kto bedzie gwarantem nienaruszalnosci polskich granic?

  • Ghostbuster(2016-09-03 15:46) Odpowiedz 527

    Nie dajmy prowokować się do wojny z Rosją. Najpierw media wmawiają nam, że Rosja prowokuje na Bałtyku amerykańskie okręty, potem zapraszamy obce wojska na nasz teren, zamykamy strefę małego ruchu granicznego w na granicy Polski z Rosją, rzekomo z powodów bezpieczeństwa (nie uczynił tego żaden kraj bałtycki), ktoś dewastuje dwa cmentarze żołnierzy sowieckich w Polsce. W mediach masowego przekazu tłumaczy się nam, że regularne coroczne manewry rosyjskie to przygotowanie do ataku na Polskę, a teraz chcemy kwestionować granice polsko - rosyjskie? Nie dajmy się na to nabierać. Ktoś chce urządzić na naszym terenie wojnę z Rosją kosztem naszej krwi. Nie mam zaufania do Rosjan, ale to nie znaczy, że mamy pierwsi prowokować do wojny. Poza tym Putin ma dosyć własnych problemów, a wojna z Polską to ryzyko wywołania III wojny światowej, w której Rosja prawdopodobnie zostałaby zniszczona. Putin nie jest szaleńcem. To doświadczony i twardo stąpający po ziemi polityk.

  • Piotr34(2016-09-03 23:15) Odpowiedz 32

    Ale masa ruskich trolli.Roznica jest tak ze chociazby tzw.ziemie zachodnie przez wiekoszosc swoej historii byly slwoianskie a nie niemiekcie podczas gdy Kaliningrad nigdy przed IIWS nie byl rosyjski.

  • ted(2016-09-03 18:47) Odpowiedz 25

    Kto zadaje dziś tak głupie pytania. Chyba tylko Putin. I on na nie odpowiada. TYLKO Ruska propaganda mogła to wymyśleć.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze