statystyki

Ekonomiści: Niewielki potencjał do umocnienia złotego. Możliwa obniżka ratingu przez Moody's

2 września 2016, 18:23 | Aktualizacja: 02.09.2016, 18:33
Źródło:PAP
Złoty

Złoty źródło: ShutterStock

Mimo gorszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy, potencjał do umocnienia się złotego jest niewielki - oceniają ekonomiści. Ich zdaniem, niewykluczona jest obniżka ratingu przez Moody's podczas przyszłotygodniowej rewizji.

Reklama

Reklama

Departament Pracy USA podał w piątek, że w sierpniu wzrost miejsc pracy wyniósł 151 tys. (prognozy 180 tys.), a stopa bezrobocia 4,9 proc. (prognozy 4,8 proc.).

"Do czasu publikacji danych złoty trochę się osłabiał, na parze EUR/PLN dochodząc nawet do 4,39. Słabsze dane zmniejszyły prawdopodobieństwo podwyżki stóp w Stanach Zjednoczonych, co spowodowało zniesienie wcześniejszych wzrostów i powrót do poziomów z poranka" - powiedział PAP Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

"Tydzień kończy się jednak słabiej dla złotego, bo EUR/PLN zaczynał go na poziomie ok. 4,32. Krótkoterminowo jest możliwe umocnienie polskiej waluty, ale potencjał jest niewielki, tak że na powrót poniżej 4,30 nie ma co liczyć" - dodał.

W jego ocenie, przyszłotygodniowe posiedzenie RPP pozostanie neutralne dla rynku.

"Nie wydaje mi się, żeby można się było spodziewać gołębich komentarzy. Spodziewam się raczej powtórzenia, że słabsze wyniki za II kw. to jednorazowa sytuacja oraz utrwalenia przekazu wait-and-see. Dla rynków posiedzenie to będzie więc neutralne" - powiedział.

Michał Hołda, zarządzający funduszami BZ WBK TFI, zauważa, że ten tydzień przyniósł wzrost rentowności polskich obligacji skarbowych.

"Piątkowa sesja była kolejną sesją spadku cen na polskim rynku obligacji. Rentowności wzrosły o kilka punktów bazowych, a od najniższych sierpniowych poziomów były wyższe już o około 25 pb w sektorze 10-letnim" - powiedział w rozmowie z PAP Hołda.

"Jednym z powodów takiego zachowania mogła być "świeża" podaż obligacji, która trafiła na rynek w ramach czwartkowego przetargu obligacji. Ponadto, rynek nerwowo oczekiwał publikacji raportu z amerykańskiego rynku pracy, który miał rzucić więcej światła na perspektywy podwyżek stóp procentowych w USA. Nieco niższy niż oczekiwany przyrost miejsc pracy w sektorze pozarolnicznym był zbilansowany przez dodatnie rewizje danych z poprzednich miesięcy, a analitycy byli bardzo podzieleni, jeśli chodzi o ocenę implikacji opublikowanych danych dla perspektyw polityki pieniężnej w USA" - dodał.

Jego zdaniem, jednym z głównych wydarzeń przyszłego tygodnia będzie rewizja polskiego ratingu przez Moody's.

"Przyszły tydzień przyniesie dwa istotne wydarzenia z punktu widzenia rodzimego rynku obligacji – posiedzenie Europejskiego Bank Centralnego (czwartek) oraz przegląd oceny wiarygodności kredytowej Polski przez agencję Moody’s (piątek)" - powiedział.

W ocenie Maliszewskiego, możliwa jest obniżka ratingu przez Moody's.

"Widzimy ryzyko obcięcia ratingu. Jednym z powodów takiego ruchu może być podtrzymanie chęci przeprowadzenia reformy emerytalnej, która będzie dużym zagrożeniem dla budżetu. Nierozwiązane pozostają także spory polityczne" - powiedział.

>>> Czytaj też: Polski czempion na czele prestiżowego rankingu

pt. pt. czw.
16.10 9.00 16.00
EUR/PLN 4,3596 4,364 4,3737
USD/PLN 3,8913 3,9033 3,9221
CHF/PLN 3,9804 3,9761 3,9871
EUR/USD 1,1203 1,1191 1,1152
PS0718 1,65 1,65 1,64
PS0721 2,24 2,21 2,21
DS0726 2,85 2,82 2,82

Reklama

Reklama

  • Edmund (2016-09-07 07:10) Odpowiedz 00

    To i tak nie zmienia faktu że frankowcy i eurowcy są w kropce. Złoty musiałby urosnąć dwukrotnie żeby choc wyrównać straty, ale czy to jest w ogóle możliwe? Tak czy siak nie mamy na to wpływu więc proponuje obciąć wpływy ze spreadu bankom i korzystać z kursomatu

  • Mysław (2016-09-05 07:10) Odpowiedz 00

    To i tak nie zmienia faktu że frankowcy i eurowcy są w kropce. Złoty musiałby urosnąć dwukrotnie żeby choc wyrównać straty, ale czy to jest w ogóle możliwe? Tak czy siak nie mamy na to wpływu więc proponuje obciąć wpływy ze spreadu bankom i korzystać z kursomatu

  • Domamir (2016-09-06 07:10) Odpowiedz 00

    To i tak nie zmienia faktu że frankowcy i eurowcy są w kropce. Złoty musiałby urosnąć dwukrotnie żeby choc wyrównać straty, ale czy to jest w ogóle możliwe? Tak czy siak nie mamy na to wpływu więc proponuje obciąć wpływy ze spreadu bankom i korzystać z kursomatu

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze