statystyki

Świat na krawędzi, wojna się zbliża, czeka nas kataklizm. Czy rzeczywiście jest tak źle?

4 września 2016, 13:01
Źródło:MAGAZYN DGP
Kula ziemska

Kula ziemskaźródło: ShutterStock

Czy naprawdę żyjemy na przednówku wielkiego, nieuchronnego kataklizmu, do którego sami – czytaj: Zachód – się doprowadzimy? A może to nie do końca tak. Albo jeszcze dosadniej: może żadna katastrofa na horyzoncie się nie czai, a jedynie my zatraciliśmy zdolność racjonalnego myślenia?

Reklama

Reklama

Jest źle. Świat trzęsie się w posadach, przyszłość w czarnych barwach się rysuje, autorytety ośmieszone, moralne fundamenty w rozsypce. Gdzie się człowiek nie obejrzy, tam katastrofa. Młodzi pozbawieni pracy i perspektyw są pierwszym w historii pokoleniem, które może mieć gorzej niż ich rodzice. Unia Europejska stoi na skraju urwiska, już nikt nie pyta, czy spadnie, tylko kiedy i kogo pociągnie za sobą. Rosyjski niedźwiedź się obudził, szczerzy kły i szykuje się do wojny, a światowa gospodarka, wymęczona kryzysem i przysypana bilionami bezwartościowych dolarów, euro i jenów, od lat nie może złapać tchu. Neoliberałowie przetrącili kapitalizmowi kręgosłup, więc kuśtyka on z trudem, rozglądając się z niepokojem na boki, choć niepotrzebnie, bo i kto miałby mu zadać cios ostateczny. Przecież nie socjalizm, ten od lat spoczywa w pokoju pod grubą warstwą ubitej ziemi. No i jeszcze ta arabska szarańcza, z pasami Szahida na piersi, wlała się do nas od południa i wysysa życiodajne zasiłki, buduje meczety i głośno marzy o wsadzaniu chrześcijan do więzień. A za nią populiści, Donaldy Trumpy i Marie Le Pen, chcą wysadzić demokratyczny porządek w powietrze, w sumie to nawet podobnie jak żołnierze Państwa Islamskiego.

Katastrofa jest blisko, widać ją jak na dłoni. Anda Rottenberg w rozmowie z Magdaleną Rigamonti na naszych łamach mówi, że „jest taka społecznie zakodowana zasada, że jak się zaczyna mówić o wojnie, to ona będzie. (...). Na naszych obszarach nie było wojny przez ponad 70 lat. Otwieraliśmy się na innych, globalizowaliśmy, byliśmy jedną wielką, zhumanizowaną rodziną, teraz pochylamy się nad katowanymi zwierzętami i nawet karzemy ludzi za to, że biją psy. Staliśmy się wydelikaceni i wrażliwi”. Wtóruje jej Sławomir Sierakowski w „Polityce”: „Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a nagle właściwie bez typowego powodu Zachód stanął nad przepaścią. Każdy dzień przynosi jakiś wstrząs. Gorączka podnosi się w kolejnych społeczeństwach, zamach goni zamach, ogłaszane są stany wyjątkowe, obieg gospodarczy dławi deflacja, rozprzestrzenia się wirus populizmu. Jeśli słowo kryzys pochodzi z medycyny, to Zachód doprowadził się do stanu śmierci klinicznej. A wszystko przez to, że zapragnęliśmy coraz więcej i więcej wolności”.

>>> Czytaj też: Ćwierćwiecze demokracji pozbawiło ludzi wstydu. Jeśli w Europie wybuchnie wojna, nikt jej nie wygra

To nie są wyjątkowe słowa, to norma. Jeśli dziś próbujemy opisać świat, to właśnie taki: na skraju upadku.

Czy rzeczywiście jest tak źle? Czy naprawdę żyjemy na przednówku wielkiego, nieuchronnego kataklizmu, do którego sami – czytaj: Zachód – się doprowadzimy? A może to nie do końca tak? Albo jeszcze dosadniej: może żadna katastrofa się na horyzoncie nie czai, a jedynie my zatraciliśmy zdolność racjonalnego myślenia? Coś nam się w percepcji pokiełbasiło i nie widzimy tego, co jest, a jedynie to, co da się zamknąć w stuczterdziestoznakowych tweetach? W czasach, gdy każdy sąd jest równoprawny, gdy facebookowy savoir-vivre każe traktować na równi głos profesora i dyletanta, a debata publiczna niczym nie się różni od pogaduszek u cioci na imieninach, nie potrafimy już zastanowić się nad światem, a ulegamy stadnej histerii. Biją naszych! Kraj się wali! Idzie wojna! Niekończący się konkurs, kto głośniej i dosadniej.

Więcej przeczytasz w e-wydaniu Magazynu Dziennika Gazety Prawnej

Reklama

Reklama

  • eeee(2016-09-04 13:49) Odpowiedz 487

    Co to za wypociny. Autor nawet nie wie o czym mówi kompletnie oderwany od rzeczywistości i jakieś gdybania. Dla mnie sprawa jest prosta świat przygotowuje się do pęknięcia bańki finansowej. I czy to będzie wojna czy też rządy światowe i czy też kompletny krach finansowy na całym globie. Teraz się zastanawiają co wybrać jaką opcję. Dlatego taka niepewność i takie ruchy z różnych stron. Którą opcję wybiorą. Kluczowe są tu wybory w USA.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • plutarch(2016-09-04 19:26) Odpowiedz 1215

    Są tacy, którym cholernie zależy na nakręcaniu psychozy strachu na Zachodzie, np. Putin.

  • Toja(2016-09-05 15:13) Odpowiedz 40

    To moje motto: Nie jest źle................................jest beznadziejnie !!!

  • aaaa(2016-09-05 13:20) Odpowiedz 30

    To coś w stylu - moje pokolenie jest ostatnim wartościowym. Taaaacy byliśmy mądrzy, taaakie imprezy robiliśmy, a teraz młodzi to taaaacy słabi są. I tak już się to toczy od paru ładnych tysięcy lat ;).

  • MrKuba65(2016-09-05 13:51) Odpowiedz 30

    Łomatko ! Takich pierdół nie było na łamach już dawno dawno. A to że socjalizm się skończył doprowadziło mnie do śmiechu szczerego i perlistego. Nie wiem czy redaktorzysta sam z siebie taki durny czy właśnie skończył jakieś specjalistyczne szkolenie w tym kierunku. Na Ukrainie Ruskie od jakiegoś czasu strzelają jak do kaczek do amerykańskich dronów a jednego nawet przejęli i wylądowali na swoim lotnisku.Szkok ?!Teraz pewnie zaczną się różne incydenty na morzu południowochińskim za afront jaki spotkał Obamę na G-20.Dzieje się całkiem sporo tylko w polskojęzycznych mediach cichoszaaaa.......

  • zjadacz_chleba(2016-09-05 08:57) Odpowiedz 22

    Kiedyś za wszystkie swoje złe działania ludzie zrzucali odpowiedzialność na "kryzys" od kilku lat jest to samo tylko zwalają winę na "putina" ciekawe co będzie następne kto tym razem będzie winny złemu zarządzaniu jakiś tajemniczy jegomość a może tym razem rządzące elity na swoje nienormalne poczynania będą masy urabiać że winny jest hmm np. "trump" :D jak to mówią głupich nie sieją sami się rodzą

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze