Spółka liczy, że już w II kwartale przyszłego roku rozpocznie sprzedaż na innych niż polski rynkach europejskich, zaś następnym krokiem będzie znalezienie partnera dystrybucyjnego w Stanach Zjednoczonych, poinformował prezes Marcin Halicki.

"Fabryka de facto jest gotowa. Czekamy, aby linia produkcyjna w Rosti została skompletowana. Badania kliniczne zostały zakończone latem, system telemedyczny już działa. Aplikacja mobilna już działa, jest prawie gotowa. Czekamy na zaakceptowanie naszej aplikacji w Google Play. Mamy już  akceptację w iStore, przeszliśmy pozytywnie certyfikację" - powiedział prezes podczas konferencji prasowej i prezentacji urządzenia Braster.  

Rozpoczęcie produkcji seryjnej całości urządzenia powinno nastąpić ok. 10 października w fabryce w Białymstoku, a 19 października spółka formalnie rozpocznie sprzedaż urządzenia.

Grupa dodelowa Brastera to 200 tys. kobiet. Spółka zamierza do tej grupy dotrzeć w ciągu 5 lat.

"Liczymy, że nasz własny sklep internetowy będzie umożliwiał dużą sprzedaż - nie chcielibyśmy się dzielić marżą - ale połowę dystrybucji chcemy prowadzić w aptekach tradycyjnych. Chcemy też sprzedawać m.in. przez apteki internetowe. Pracujemy już też z firmami ubezpieczeniowymi" - powiedział prezes.

Halicki podkreślił, że produkt jest gotowy do komercjalizacji. Braster musi jedynie uzyskać certyfikat CE, co w zasadzie jest formalnością i kwestią tygodnia-dwóch. To umożliwi spółce sprzedaż urządzenia na innych rynkach europejskich.

"Chcielibyśmy zacząć sprzedaż w Europie w drugim kwartale 2017 r. W połowie przyszłego roku planujemy też złożyć wniosek do FDA, aby uzyskać pozwolenie na sprzedaż naszego produktu w Stanach Zjednoczonych, ale nie wiem, czy uda się tam rozpocząć sprzedaż w 2017 r. W USA chcielibyśmy działać z partnerem, który ma już doświadczenie w dystrybucji produktów medycznych na tym rynku" - podkreślił prezes.

W przyszłym roku Braster zamierza także rozpocząć certyfikację swojego urządzenia w Japonii, ale - jak podkreślił prezes - proces jej uzyskiwania może trwać nawet 2 lata.

Zarząd poinformował, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, pierwszych przychodów ze sprzedaży urządzenia Braster spodziewa się już w IV kw. tego roku. Ze względu na system abonamentowy (opłata za urządzenie plus miesięczny abonament) spółka musi uzyskać efekt skali, aby były one znaczące. 

Braster jako jedyna firma na świecie posiada sprawdzoną technologię produkcji matryc ciekłokrystalicznych, w oparciu o którą opracowała prototyp urządzenia Brater Tester - innowacyjnego medycznego testera termograficznego służącego do wczesnego wykrywania patologii piersi, w szczególności raka piersi. Spółka jest notowana na rynku głównym GPW od czerwca 2015 r.

>>> Czytaj też: Tak powstają polskie perełki na eksport. Zobacz zdjęcia z hal produkcyjnych Newagu