Nowe formaty sklepów mają podkreślić jakość produktu, zostanie poprawione też oświetlenie i dodana przestrzeń w lodówkach, aby uzyskać więcej świeżych produktów – oświadczyła niemiecka firma.

- Jesteśmy gotowi na wojnę cenową na rynku – oświadczył Matthew Barnes, CEO Aldi w Wielkiej Brytanii i Irlandii. - Będziemy dalej obniżać ceny, jeśli to konieczne - dodał.

Aldi obniżył już ceny na 30 proc. swoich produktów w tym roku. Zdobył również przychylność bardziej zamożnych Brytyjczyków, którzy odrzucili stereotypowe postrzeganie dyskontu jako sklepu dla biednych. Dobre wyniki niemieckiej sieci stoją w kontraście do niższych zysków rywali takich jak Tesco czy Wal-Mart, które notują fatalne wyniki.

źródło: Inne

W pogoni za bardziej zamożną klientelą Aldi musi mierzyć się z Lidlem, który również walczy o brytyjski rynek. Dyskonty powoli przestają być ciasnymi magazynami z niewielkim wyborem towarów, a podążają w stronę delikatesów z towarami z wyższych półek, ale za niską cenę.

Jednak wzrost sprzedaży na brytyjskim rynku nie przekłada się na wzrost zysków. Duże inwestycje jakie czekają sieć Aldi oraz wojna cenowa powoduje, że Wyspy nie są na razie kwitnącym rynkiem. Każda wojna się kiedyś kończy i zwycięzcy będą czerpać profity z nakładów które ponieśli.

Sprzedaż w 2015 roku wzrosła o 12 proc. do 7,7 mld funtów, ale zysk operacyjny spadł o 1,8 proc. do 256 milionów funtów – poinformował Aldi.