Premier Szydło i premier May były pytane po zakończeniu polsko-brytyjskich konsultacji międzyrządowych m.in. o to, jaka powinna być reakcja Zachodu wobec działań Rosji w Syrii.

"Musimy zdać sobie sprawę z rosnącej asertywności Rosji. Jest bardzo ważne, abyśmy współpracowali ze sobą" - powiedziała May.

"Rozmawiałyśmy o tym, jak ważna jest współpraca między naszymi krajami, jeśli chodzi o ustalenia z Mińska i sytuację na Ukrainie, a także o tym, że sankcje muszą być utrzymane, dopóki nie wdroży się postanowień mińskich" - dodała.

May podkreśliła, że bombardowania cywilnych obszarów w Syrii powinny być natychmiast przerwane. "Ważne jest, żeby wywierać na arenie międzynarodowej presję na Rosję, aby uświadomiła sobie, że bombardowania cywili w Syrii są nieakceptowalne" - powiedziała.

"Jest pełna zgoda, jeżeli chodzi o nasz stosunek do Rosji. Polska absolutnie podtrzymuje i nie zgadza się na to, żeby sankcje były w tej chwili zniesione. Muszą być wypełnione porozumienia mińskie. Analizujemy zachowanie Rosji. Musimy być zdecydowani i jednomyślni w UE, jeśli chodzi o stosunek do Rosji" - podkreśliła premier Szydło.

Zaznaczyła, że Polska chciałaby mieć dobre relacje z Rosją. "Rosja to polski sąsiad, ale dla nas nie do przyjęcia jest to, że dzisiaj Rosja jest przede wszystkim agresorem, państwem, które dokonało agresji na Ukrainę. Musi być wsparcie dla państwa ukraińskiego, tak aby pozostało ono w strefie wpływów Unii Europejskiej, a nie rosyjskich" - powiedziała polska premier.

Zawarte w 2015 roku porozumienia mińskie, wypracowane przy mediacji Berlina i Paryża, przyczyniły się do zakończenia starć na dużą skalę między ukraińskimi siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami w Donbasie; nadal dochodzi jednak do walk na mniejszą skalę, a wysiłki podejmowane na rzecz politycznego rozwiązania konfliktu utknęły w martwym punkcie. Finalne cele umowy - wybory samorządowe na terenach kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów oraz odzyskanie przez Ukrainę kontroli nad granicą państwową z Rosją - są nadal dalekie od realizacji. Od początku konfliktu w Donbasie zginęło ponad 9,5 tysiąca osób. (PAP)

>>> Czytaj też: Trump rozpoczyna nową gospodarczą erę? OECD ostrzega przed protekcjonizmem