Jak pisze Olivia Goldhill w serwisie Quartz, jedno z wielu badań wpływu temperatury na samopoczucie udowodniło, że dzień o temperaturze powyżej 32°C ma większy wpływ niż bycie rozwiedzionym lub owdowiałym – napisała autorka badań Marie Connolly, profesor ekonomii na Uniwersytecie w Quebecu.

Connolly nie przedstawiła poważnych argumentów na to, że gorący dzień jest gorszy niż rozwód – jej badanie nie oceniało obu okoliczności, zabrakło też dokładnego bezpośredniego porównania. Zamiast tego, Connolly najpierw zbadała związek pomiędzy subiektywnym samopoczuciem (na podstawie danych z afektu Princeton i Time Survey) a pogodą, a następnie porównała wcześniejsze badania pokazujące, że małżeństwo jest jednym z najsilniejszych korelatów szczęścia i dobrostanu.

Te dwa badania są dość odmienne: koncentrują się na różnych skalach czasowych. Moment, w którym para decyduje się na rozwód, prawie na pewno ma związek z większym spadkiem zadowolenia z życia, niż moment, w którym wychodzimy na zewnątrz w upalny dzień. Jednak badanie związku między małżeństwem a zadowoleniem z życia nie bierze pod uwagę momentu, w którym badani się rozwiedli: w tym artykule satysfakcja życiowa kogoś, kto odszedł od partnera cztery lata temu, jest liczona w tym samym tempie, co ktoś, kto rozwiódł się wczoraj. Badanie temperatury Connolly koncentruje się na krótszych ramach czasowych, mierząc jedynie temperaturę jednego dnia. Niemniej pozostaje to tematem: niezwykle upalna pogoda ma dramatyczny wpływ na dobre samopoczucie.

Nie tylko temperatura wpływa na ludzkie zachowanie. Jak donosiła wcześniej Maria Konnikova w New Yorkerze, ceny akcji rosną w słoneczne dni, prawdopodobnie pod wpływem optymistycznych nastrojów inwestorów. Co więcej, dzieci robią znacznie gorszy wynik w testach matematycznych, kiedy temperatura przekracza 26°C, ponieważ kiedy jest gorąco na zewnątrz, ciało ludzkie jest mniej wydajne w rozpraszaniu ciepła wytworzonego przez aktywność mózgu, i to prawdopodobnie wpływa na zdolności umysłowe, np. na pamięć roboczą. Z drugiej strony, przyszli studenci częściej wybiorą uniwersytet akademicki, jeśli odwiedzą go w pochmurny dzień.

Istnieją również badania wskazujące na związek między temperaturą a przemocą: liczba brutalnych przestępstw wzrasta wraz z ciepłem – ale tylko do 27°C, w którym to momencie zaczyna ponownie spadać. Eksperci twierdzą, że związek między przemocą a ciepłem można wytłumaczyć zmianami fizjologicznymi, takimi jak zwiększenie rytmu serca i pocenie się, które są wyzwalaczami odpowiedzi ucieczki lub walki układu nerwowego. A może ludzie są po prostu bardziej poirytowani z powodu prażącego słońca, a zatem bardziej drażliwi i skłonni do przemocy.

Generalnie jednak nie ma jasnego wyjaśnienia, dlaczego cieplejsza pogoda powoduje jakąkolwiek z tych emocjonalnych zmian u ludzi. W pewnym sensie to, co badania dowodzą przede wszystkim, to po prostu fakt, jak trudno jest wyjaśnić ludzkie zachowanie, z powodu na to, jak wiele czynników wpływa na nas w tym samym czasie.

A jeśli pogoda może mieć tak ogromny wpływ, prawdopodobnie inne, ukryte czynniki wpływają również na wyniki tych badań. Kto wie, jakie inne przesłanki mogą zaważyć na odkryciach badań skupionych na pogodzie. Informacje o tym, co uczestnicy jedli na śniadanie, z kim ostatnio rozmawiali oraz o wiele więcej innych czynników prawdopodobnie miało wpływ na odpowiedzi każdego z uczestników badania na pytania ankietowe.

Ta sama nieprzewidywalność i trudność w wyjaśnianiu przyczynowości jest tak samo prawdą w życiu codziennym, jak w badaniach akademickich – a nawet bardziej. Oczywiście nie jesteśmy w pełni zależni od kaprysów pogody. Ludzie są do pewnego stopnia istotami refleksyjnymi, zdolnymi do podejmowania racjonalnych decyzji i przyjmowania odpowiedzialności za emocjonalny dobrobyt. Ale środowisko, w tym palące słońce, ma pewien wpływ. Nawet jeśli pogoda cię kontroluje, czasami możesz winić gorąco za swój zły nastrój.

>>> Czytaj też: Gdzie szukać informacji o nadciągających burzach i jak chronić się przed ich skutkami?