Chodzi o kilkuletni proces o odszkodowanie; spór rozpoczął się w połowie 2011 r., kiedy miasto Białystok, z powodu opóźnienia, wypowiedziało umowę pierwszemu wykonawcy nowego stadionu, polsko-francuskiemu konsorcjum firmy Eiffage.

Ostatecznie obiekt został dokończony przez inną firmę, ale trzeba było za niego zapłacić więcej; od ponad trzech lat stadion jest już w całości użytkowany.

Władze miasta przed sądem domagały się odszkodowania od pierwszego wykonawcy; we wrześniu 2015 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku (jako sąd II instancji) w dużej części uwzględnił powództwo i - w prawomocnym wyroku - przyznał samorządowi ponad 100 mln zł z odsetkami.

Pozwane konsorcjum złożyło kasację do Sądu Najwyższego. W listopadzie 2016 r. Sąd Najwyższy przyjął ją do rozpoznania; miał się tym zająć w styczniu 2017 roku, ale - na zgodny wniosek obu stron - po raz pierwszy bezterminowo zawiesił wtedy postępowanie kasacyjne.

Poza sądem strony próbowały bowiem porozumieć się w sprawie ugody, z propozycją której wystąpił wobec miasta wykonawca. Ponieważ do takiego porozumienia ostatecznie nie doszło, w październiku ub. roku wpłynęły do SN zgodne wnioski stron o podjęcie zawieszonego postępowania kasacyjnego.

W lutym Sąd Najwyższy jednak ponownie zawiesił postępowanie kasacyjne. Zrobił to, ponieważ obie strony zadeklarowały, iż jednak chcą dojść do porozumienia i ugodowego zakończenia sporu, a sąd może rozpoznawać sprawę jedynie w zakresie złożonych skarg (a nie ustalać warunki ugody między stronami).

Konsorcjum Eiffage potwierdziło w czwartek, że doszło do zawarcia ugody z władzami Białegostoku, ale o szczegółach finansowych nie chce mówić. "Mogę to (ugodę) potwierdzić, natomiast jeszcze ze względów proceduralnych sprawa jest w toku. Według nas, jeśli wszystkie dokumenty zostaną ostatecznie zatwierdzone, to ta ugoda kończy cały spór" - powiedziała PAP rzeczniczka Eiffage Polska Joanna Cendrowska.

O szczegółach nie chce też mówić magistrat, choć nikt z rozmówców PAP nie zaprzecza, by doszło do porozumienia. Sprawa ma być przedstawiona radnym na sesji w najbliższy poniedziałek; prezydent zgłosił taki punkt do porządku obrad.

Według informacji PAP, zawarta między stronami ugoda musi być jeszcze zatwierdzona przez Sąd Najwyższy, przed którym zawieszone jest postępowanie kasacyjne.(PAP)

autor: Robert Fiłończuk