Sejm poprał też dwie poprawki PiS o charakterze legislacyjnym, a odrzucił 13 poprawek zgłoszonych podczas drugiego czytanie projektu w czwartek przez inne kluby.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 425 posłów, przeciw było dwóch, a jeden wstrzymał się od głosu.

Wcześniej podczas prac w połączonych komisjach: polityki społecznej oraz rolnictwa do rządowego projektu wprowadzono 11 poprawek. Najważniejsze z nich to wydłużenie czasu świadczenia pomocy przy zbiorach do 180 dni, a nie 120, a także rozszerzenie katalogu prac sezonowych o chmiel, tytoń i rośliny zielarskie. Projekt przewidywał, że ustawa będzie dotyczyła tylko prac związanych ze zbiorem owoców i warzyw.

Ustawa wprowadza nowy rodzaj umowy cywilnoprawnej dla pracowników sezonowych, która ma zastąpić dotychczas stosowaną umowę o dzieło. Rolnik będzie musiał płacić składki: zdrowotną i wypadkową za pracownika sezonowego nazwanego w ustawie "pomocnikiem rolnika". Zaś osoba zatrudniona dorywczo będzie musiała rozliczyć się z podatku od osiągniętych dochodów w kraju, którego jest obywatelem.

Obecnie wysokość składki zdrowotnej wynosi 142 zł, a wypadkowej 42 zł. A więc 184 zł miesięcznie - to obciążenie, jakie ponosi rolnik korzystający z pracy najemnej pomocnika rolnika. Przy czym składka na ubezpieczenia wypadkowe może być liczona proporcjonalnie do ilości dni przepracowanych przez pracownika sezonowego, a składkę zdrowotna trzeba opłacić za cały miesiąc.

W ocenie posłów, ustawa jest oczekiwana przez rolników. Z nowego rozwiązania będą mogli korzystać m.in. Ukraińcy. Według szacunków pracę rolnictwie w Polsce podejmuje ok. 500 tys. obywateli tego kraju.

Większość przepisów ma obowiązywać po siedmiu dniach od ich ogłoszenia. Teraz ustawa trafi do Senatu.

>>> Czytaj też: Rafalska: Z naszych danych nie wynika, że bezrobocie wśród kobiet wzrasta