Europa nie będzie płakać po rosyjskim gazie. Już są chętni, aby zastąpić dostawy z Rosji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lutego 2026, 07:22
Europa z kosmosu, planeta, geografia, europa, mapa, quiz
Europa nie będzie płakać po rosyjskim gazie. Już są chętni, aby zastąpić dostawy z Rosji/ShutterStock
Unia Europejską do końca 2026 roku zrezygnuje z importu rosyjskiego gazu. Tymczasem chętnych, aby dostarczać surowiec na Stary Kontynent, nie brakuje. W pierwszej kolejności są to kraje afrykańskie: Algieria, Libia i Egipt. Państwa te dążą do tego, aby stać się głównymi dostawcami skroplonego gazu LNG, a w kolejce czekają kraje z Afryki Zachodniej i Wschodniej.

UE rezygnuje z rosyjskiej ropy

Decyzja Unii Europejskiej o rezygnacji z importu rosyjskiego gazu do końca 2026 r. stwarza nowe możliwości dla afrykańskich producentów, aby stać się długoterminowymi, strategicznymi dostawcami.

Algieria i Egipt

Już korzystają z tej sposobności Algieria i Egipt. Ten ostatni w ubiegłym roku dostarczył około 891 tys. metrów sześc. LNG na rynki azjatyckie i europejskie, w tym do Hiszpanii, Włoch, Grecji i Turcji. A według egipskiego portalu AlManassa Ministerstwo Ropy Naftowej i Zasobów Mineralnych Egiptu w lutym wyeksportuje około 623 mln m sześć. gazu ziemnego do krajów europejskich i do Libanu.

Libia

A na strategicznego partnera krajów Unii Europejskiej wyrasta również Libia, która priorytetowo traktuje inwestycje w wydobycie gazu, aby zaspokoić potrzeby własne i wesprzeć eksport do Europy za pośrednictwem gazociągu Greenstream. Libijska produkcja gazu powinna osiągnąć ponad 20 mln m sześc. dziennie w 2026 r. według prognoz ministra ropy i gazu Chalifa Abdulsadeka.

Mauretania, Senegal, Nigeria, Angola, Mozambik i Tanzania

Te trzy północnoafrykańskie kraje odpowiadają obecnie za około dwie trzecich produkcji afrykańskiego gazu skroplonego. A według prognoz wkrótce dołączą do tej trójki kraje z Afryki Zachodniej, w tym Mauretania, Senegal, Nigeria, Angola, a także ze Wschodniej, m.in. Mozambik i Tanzania. Wszystkie położone są wzdłuż szlaków handlowych Atlantyku lub Oceanu Indyjskiego, co ma olbrzymi wpływ na ostateczną cenę gazu.

Z tych krajów największy potencjał ma Nigeria, której potwierdzone rezerwy sięgają 5,8 bln metrów sześciennych. A planowana rozbudowa zakładów na wyspie Bonny w delcie Nigru może w przyszłości znacząco przyczynić się do zaspokojenia popytu w Europie i poważnie zagrozić dostawom z USA.

Według najnowszego raportu DiscoveryAlert, platformy dostarczającej w czasie rzeczywistym informacje inwestorom z branży górniczej, lata 2026–2027 będą dla Afryki czasem renegocjacji umów gazowych z Europą, które w latach 2028–2030 zaowocują napływem na europejskie rynki dziesiątków milionów ton paliwa rocznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj