Elektroodpady przestały być wyłącznie problemem ekologicznym. Dziś to jeden z najbardziej skomplikowanych i kosztownych obszarów regulacyjnych dla firm działających w Polsce. Sankcje liczone w setkach tysięcy złotych, obowiązki ciągnące się latami po sprzedaży produktu i rosnąca liczba kontroli sprawiają, że nawet drobne uchybienia formalne mogą mieć poważne konsekwencje finansowe. O tym, kto jest najbardziej narażony na kary, jak działa system BDO i co przedsiębiorcy powinni sprawdzić , rozmawiamy z Izabelą Pakułą, Dyrektor Zarządzającą grupy ASEKOL PL.

Elektroodpady jako system naczyń połączonych

Iga Leszczyńska: Dlaczego elektroodpady stały się jednym z najbardziej problematycznych obszarów regulacyjnych dla firm w Polsce?

Izabela Pakuła: Dzieje się tak, ponieważ problem dotyczy bardzo szerokiego grona podmiotów – od firm, które odpady wytwarzają, przez te, które je zbierają i przetwarzają, aż po recyklerów. Każdy z tych uczestników rynku musi odnaleźć się w gąszczu przepisów, które często zmieniają się dynamicznie i nie zawsze są wystarczająco precyzyjne. Brak jasnych, stabilnych wytycznych powoduje dużą niepewność po stronie przedsiębiorców i sprawia, że trudno jest planować inwestycje czy myśleć o długofalowym rozwoju w tym obszarze.

Nie branża, lecz rodzaj sprzętu decyduje o ryzyku kar

IL: Które przedsiębiorstwa są dziś najbardziej narażone na wysokie kary: producenci, importerzy, dystrybutorzy czy sieci handlowe?

IP: Ryzyko wysokich kar nie dotyczy dziś jednej konkretnej grupy przedsiębiorstw. Z jednej strony są to podmioty, które podlegają regularnym kontrolom administracji publicznej, a z drugiej – firmy narażone na realne zdarzenia związane z elektroodpadami, takie jak pożary. Z tej perspektywy kluczowe znaczenie ma nie tyle rodzaj działalności, ile typ urządzeń, którymi dany podmiot się zajmuje.

W mojej ocenie, najbardziej restrykcyjne przepisy i najwyższe ryzyko sankcji odczuwają dziś firmy gospodarujące odpadami, szczególnie te objęte kontrolami Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska.

Kary do miliona złotych. Jak działa mechanizm sankcji

IL: Jak wysokie mogą być realne sankcje finansowe za niewywiązywanie się z obowiązków dotyczących zużytego sprzętu?

IP: Wysokość sankcji finansowych określa ustawa z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (t.j. Dz.U. 2023 poz. 1587 z późn. zm.) System BDO przewiduje wiele sytuacji, w których przedsiębiorcy mogą zostać obciążeni karami, ponieważ każde naruszenie związane z niewłaściwą gospodarką odpadami wiąże się z odrębną sankcją.

Najdotkliwszą karą, z jaką może spotkać się przedsiębiorca, jest brak obowiązkowej rejestracji w BDO. W przypadkach, w których rejestracja jest wymagana, jej brak może skutkować nałożeniem kary pieniężnej w wysokości od 5 000 zł do nawet 1 000 000 zł.

Kolejnym istotnym naruszeniem jest brak złożenia rocznego sprawozdania o wytworzonych oraz zagospodarowanych odpadach, za co przedsiębiorca może zostać ukarany grzywną do 5 000 zł. Dodatkowo sankcje mogą wynikać m.in. z nieuregulowania opłaty produktowej, transportu odpadów bez wymaganych wpisów, braku umieszczania numeru rejestrowego BDO na dokumentach czy nieprawidłowego prowadzenia ewidencji odpadów.

W praktyce oznacza to, że kary mogą się kumulować, a nawet pozornie drobne uchybienia formalne mogą prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych dla przedsiębiorstwa.

Odpowiedzialność, która nie wygasa po sprzedaży sprzętu

IL: Czy firmy mają świadomość, że odpowiadają za sprzęt nawet wiele lat po jego sprzedaży?

IP: Poziom świadomości wśród firm jest dziś bardzo zróżnicowany. Z jednej strony funkcjonują przedsiębiorstwa, które doskonale rozumieją swoje długoterminowe obowiązki i aktywnie je realizują. Z drugiej – nadal obecne są podmioty, które działają poza systemem, bez wymaganych wpisów i pozwoleń, nie ponosząc żadnych opłat. Tego typu praktyki tzw. freeriderów nie tylko osłabiają kondycję branży gospodarki odpadami, ale również zaburzają zasady uczciwej konkurencji i równe warunki rynkowe.

Na rynku nadal zdarzają się również spółki celowe, powoływane na krótki okres wyłącznie w celu wprowadzenia sprzętu na rynek, które następnie są likwidowane lub przekształcane. W ten sposób unikają one obowiązku finansowania zbiórki oraz recyklingu zużytego sprzętu, przerzucając odpowiedzialność na pozostałych uczestników systemu.

Jednocześnie warto podkreślić, że dzięki licznym działaniom edukacyjnym świadomość producentów i importerów systematycznie rośnie. Coraz częściej aspekt ekologiczny i odpowiedzialność za cykl życia produktu są wpisywane w politykę firm jako jeden z fundamentów ich działalności. Jest to pozytywny trend, który pozwala z umiarkowanym optymizmem patrzeć na przyszłość całego systemu.

Kontrole WIOŚ: gdzie najczęściej wychodzą nieprawidłowości

IL: Jak często w praktyce dochodzi do kontroli i wykrywania nieprawidłowości w zakresie elektroodpadów?

IP: Na to pytanie nie ma jednej, prostej odpowiedzi, ponieważ częstotliwość kontroli w dużej mierze zależy od rodzaju podmiotu. W przypadku firm, które nie znajdują się w stałym reżimie kontrolnym, wykrywanie nieprawidłowości zdarza się raczej sporadycznie i najczęściej jest efektem tzw. kontroli krzyżowych prowadzonych przez inne organy lub zgłoszeń zewnętrznych.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w odniesieniu do podmiotów objętych regularnymi, corocznymi kontrolami Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska oraz obowiązkowymi audytami. W ich przypadku nieprawidłowości wykrywane są znacznie częściej, a kary najczęściej dotyczą naruszeń związanych ze zbieraniem, magazynowaniem lub przetwarzaniem elektroodpadów w sposób niezgodny z posiadanymi decyzjami i pozwoleniami.

Lista kontrolna dla przedsiębiorcy: co sprawdzić, zanim przyjdzie kontrola

IL: Co przedsiębiorca powinien sprawdzić w swojej firmie już dziś, żeby nie narazić się na wielomilionowe konsekwencje?

IP: W pierwszej kolejności przedsiębiorca powinien dokładnie przeanalizować, jakie produkty wprowadza na rynek. W praktyce oznacza to sprawdzenie, czy dany produkt jest sprzętem elektrycznym lub elektronicznym, czy zawiera baterie lub akumulatory, czy jest objęty obowiązkami opakowaniowymi, a w niektórych przypadkach – jak np. hulajnogi – także obowiązkami dotyczącymi opon. Każdy z tych elementów może generować odrębne obowiązki prawne i finansowe. W sytuacji jakichkolwiek wątpliwości warto skorzystać z profesjonalnego wsparcia. Szczegółowa analiza przeprowadzona przez ekspertów pozwala prawidłowo zakwalifikować produkty i zidentyfikować wszystkie wymagane obowiązki.

ikona lupy />
Izabela Pakuła / Źródło zewnętrzne / Wojciech Gruszczyński
Izabela Pakuła

Od 12 lat działa w branży gospodarki zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym, zdobywając doświadczenie na różnych szczeblach zarządzania. Dyrektor Zarządzająca grupy ASEKOL PL, która obejmuje AE Holding, ASEKOL oraz zakład przetwarzania Enviropol PL.