Motorem napędowym sukcesu największej europejskiej gospodarki był chiński popyt na niemieckie maszyny. Teraz Chińczycy przestawiają swoją gospodarkę na inne tory, skierowane bardziej na konsumenta, a nie na przemysł.

Jak oceniają ekonomiści BofA Merrill Lynch, negatywny efekt tych zmian dla Niemiec może być większy, niż sugerują to dane dotyczące eksportu.

Chiny są czwartym największym odbiorcą niemieckich towarów. Jednak w ocenie ekonomistów BofA Merrill Lynch dane dotyczące wartości dodanej pokazują, że straty mogą być znacznie dotkliwsze od tych wynikających tylko ze spadku eksportu. Eksport Niemiec to głównie produkty, które powiązane są z inwestycjami kapitałowymi. Dlatego niemieccy producenci są najbardziej narażeni na zmiany w wydatkach kapitałowych w tym kraju, podczas gdy towary, które korzystają ze wzrostu konsumpcji, są bardziej powiązane z rynkiem europejskim. 

Spadek zapotrzebowania Chin na inwestycje kapitałowe będzie dla niemieckiej gospodarki dużo bardziej dotkliwszy niż zyski wynikające ze wzrostu konsumpcji.
Już teraz konsumpcja jest jednym z najważniejszych motorów napędowych chińskiej gospodarki. Najnowsze opublikowane dane pokazały, że druga co do wielkości gospodarka świata wzrosła w ubiegłym roku o 6,9 procent, a konsumpcja przyczynia się do tego wzrostu w 58,8 procentach.

>>> Czytaj też: Ochłodzenie relacji Londyn-Waszyngton. "Telegraph": Trump odmówił spotkania z May w Davos