Prezes PZU: Przejęcie Pekao nie ma nic wspólnego z podwyżką OC

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2016, 10:20
Oddział banku Pekao SA w Gdańsku, 8 bm. PZU i Polski Fundusz Rozwoju zgadzają się kupić 32,8 proc. akcji Pekao za 10,6 mld zł, w tym PZU zapłaci 6,46 mld zł - poinformował PZU 8 bm. rano w komunikacie. Dodano, że kupujący zapłacą za akcje banku po 123 zł. (mr) PAP/Adam Warżawa
Oddział banku Pekao SA w Gdańsku, 8 bm. PZU i Polski Fundusz Rozwoju zgadzają się kupić 32,8 proc. akcji Pekao za 10,6 mld zł, w tym PZU zapłaci 6,46 mld zł - poinformował PZU 8 bm. rano w komunikacie. Dodano, że kupujący zapłacą za akcje banku po 123 zł. (mr) PAP/Adam Warżawa /PAP
Zakup akcji Pekao przez PZU i PFR nie ma związku z podwyżką polis OC - zapewnił w piątek prezes PZU Michał Krupiński, który był gościem "Sygnałów Dnia" w radiowej jedynce.

PZU w czwartkowym komunikacie poinformował, że wraz z Polskim Funduszem Rozwoju kupują od włoskiego UniCredit 32,8 proc. akcji za 10,6 mld zł, w tym PZU zapłaci 6,46 mld zł.

"Te rzeczy nie są w żaden sposób związane. nabyło bank ze środków odłożonych na przestrzeni wielu lat. Do tego dla sfinansowania transakcji w przyszłości emitowane będą obligacje, które pomogą sfinansować te transakcję" - mówił Krupiński.

Odnosząc się do rynku polis OC, przyznał, że "mamy do czynienia z sytuacją pewnych podwyżek na rynku OC". Podkreślił jednak, że na tle działających w Polsce zagranicznych firm ubezpieczeniowych, ceny polis OC w PZU są "atrakcyjne". Dowodem na to - jak mówił - jest fakt, iż w ciągu roku, PZU zyskało ponad pół miliona nowych klientów. "Nie podnosimy stawek tak bardzo jak konkurencja i przez to ponad pół miliona klientów przyszło do nas widząc, że mamy dużo bardziej atrakcyjną ofertę" - mówił.

Krupiński wyjaśnił, że podwyżki cen polis OC mają związek z regulacjami Komisji Nadzoru Finansowego, którym podlegają wszystkie działające w Polsce instytucje finansowe.

"Branża ubezpieczeniowa w Polsce od wielu lat wykazywała spore straty" - mówił prezes PZU.

Jak wyjaśniał, każdy ubezpieczyciel pozyskuje składki od klientów, a w sytuacji wypadku zobowiązany jest do wypłacenia ubezpieczonemu świadczenia. Tymczasem jak dowodził - z powodu wytycznych KNF owe świadczenia, ze względu na koszty zadośćuczynień, oraz "niezbyt etycznych" działań kancelarii odszkodowawczych - bardzo wzrosły. Jednocześnie - wskazał Krupiński - KNF nakłada na ubezpieczycieli obowiązek nieponoszenia strat.

Ostatnio UOKiK, oceniając dotychczasowe sygnały od konsumentów oraz z rynku ubezpieczeniowego stwierdził, że na obecne podwyżki OC w przeważającej części miały wpływ czynniki ekonomiczne. "Wydaje się, że na obecne podwyżki w przeważającej części miały wpływ czynniki ekonomiczne, np. skutki wojny cenowej ubezpieczycieli prowadzonej od lat, potrzeba przywrócenia rentowności oferowanych ubezpieczeń komunikacyjnych" - poinformował Urząd w odpowiedzi przesłanej PAP.

Również Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) w piśmie wystosowanym do premier Beaty Szydło uznała, że zasadniczą przyczyną obecnych wzrostów cen OC jest znaczący i trwający od kilku lat wzrost wartości wypłacanych odszkodowań i świadczeń na rzecz poszkodowanych.

>>> Czytaj też: Pekao w rękach PZU. Co to oznacza dla klientów i inwestorów?


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj