Włochy: Śledczy: Amri mógł mieć zaplecze w rejonie Mediolanu

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
23 grudnia 2016, 13:45
Zastrzelony w piątek nad ranem przez policję koło Mediolanu sprawca zamachu w Berlinie Tunezyjczyk Anis Amri mógł mieć "wsparcie" lub "zaplecze" zapewnione przez kogoś ze wspólnoty islamskiej na północy Włoch - taką tezę śledczych przytacza agencja Ansa.

W Sesto San Giovanni niedaleko Mediolanu Amri został zastrzelony przez patrol policji, gdy zranił z broni palnej jednego z dwóch funkcjonariuszy, którzy zatrzymali go do rutynowej kontroli. Ich podejrzenia wzbudziło zachowanie mężczyzny.

Prokuratura do walki z terroryzmem nie wyklucza, że właśnie w tym mieście w Lombardii terrorysta mógł mieć zaplecze lub wsparcie i dlatego przyjechał tam z Mediolanu.

Celem prowadzonego dochodzenia jest między innymi ustalenie miejsc, w których przebywał terrorysta, który w czwartek przybył do Włoch z Francji. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj