Sprzedaż mieszkań - o 20 proc. mniej transakcji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 grudnia 2008, 01:30
Pośrednicy na rynku nieruchomości
Pośrednicy na rynku nieruchomości/DGP
120 dni to obecnie średni czas sprzedaży mieszkania na rynku wtórnym. Jest nie tylko mniej transakcji, ale i ich wartość jest zdecydowanie niższa, więc pośrednicy zarabiają mniej.

Pośrednicy w obrocie nieruchomości odczuwają wyraźny spadek liczby zawieranych transakcji.

- Klientów zainteresowanych kupnem mieszkania nie jest mniej, ale mają problemy z uzyskaniem kredytu, więc do transakcji dochodzi rzadko. Według mnie spadek liczby transakcji na pewno przekracza 20 proc. - mówi Janusz Szmidt, prezes Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.

Nie jest tajemnicą, że niektóre biura nieruchomości mają w tym roku ponad 50-procentowy spadek liczby obsługiwanych transakcji. Cały czas wydłuża się też średni okres oczekiwania na sprzedaż nieruchomości.

- W tej chwili oferty mieszkaniowe czekają na klienta co najmniej trzy miesiące - twierdzi prezes Szmidt.

Nim mieszkanie uda się sprzedać, musi je najpierw odwiedzić kilkadziesiąt osób. Klienci przychodzą, oglądają, później sprawdzają, czy mają zdolność kredytową i często czekają na spadek cen.

Na rynek nadal napływają nowe mieszkania oddawane przez deweloperów, a pula mieszkań używanych do sprzedaży wcale się nie zmniejsza. W tej sytuacji nieco bardziej elastyczni zaczynają być sprzedający. Pośrednicy twierdzą, że ceny transakcyjne są często o 15 proc. niższe od tych ofertowych. W dzielnicach centralnych, gdzie buduje się mniej i oferta mieszkaniowa jest mniejsza, marża negocjacyjna jest zwykle mniejsza. Coraz częściej zdesperowany sprzedający decydują się wziąć na siebie całą opłatę związaną z pośrednictwem. Do tej pory zwyczajowo każda ze stron płaciła pośrednikowi po 2,5 proc. wartości nieruchomości.

Klienci, którzy w nowej sytuacji nie mogą jednak kupić nawet takiego tańszego mieszkania, decydują się na najem.

- W tej chwili największe dochody mamy z najmu. W tym wypadku liczba transakcji na pewno się nie zmniejszyła - twierdzi Jerzy Sobański z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj