Dane o inflacji za listopad są argumentem za obniżką podstawowych stóp procentowych o 50 pkt bazowych na najbliższym posiedzeniu RPP, przed końcem roku - napisali w komentarzu, po ogłoszeniu danych, analitycy JP Morgan.

GUS podał w poniedziałek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie wzrosły o 3,7 proc. w stosunku do listopada 2007 roku, a w porównaniu z październikiem tego roku wzrosły o 0,2 proc.

JPM skorygował ostatnio swą prognozę inflacji na koniec 2009 r. do 2,5 proc. rok do roku z wcześniejszej 3,0 proc.

Najniższy poziom inflacji w połowie najbliższego roku sięgnie 2,0 proc. rok do roku - oceniają analitycy JP Morgan.

Wśród powodów JPM wskazuje na obniżkę cen paliw, efekt bazowy i spowolnienie tempa wzrostu gospodarki.

Analitycy szacują, iż do połowy 2009 r. główna stopa procentowa NBP obniży się do 3,5 proc. z 5,75 proc. obecnie.

Po raz ostatni RPP obniżyła stopy w listopadzie, o 50 pkt bazowych.

Za przejaw hamowania wzrostu gospodarki analitycy JP Morgan uznają ogłoszone w poniedziałek dane z rynku pracy. Tempo przyrostu zatrudnienia zwolniło w listopadzie do 3,1 proc. rok do roku, zaś wynagrodzenia do 7,4 proc. w ujęciu rocznym.

Analitycy sądzą, iż najnowsze dane o produkcji przemysłowej, które GUS ogłosi w najbliższych dniach potwierdzą spadkowy trend z rynku pracy.

Analitycy innego banku - Merrill Lynch (ML) - przewidują spadek produkcji przemysłowej w listopadzie na ok. 7,0 proc. rok do roku, nie wykluczając, że faktyczny spadek może sięgnąć nawet 10 proc.