Prąd z węgla. Co z energią z wiatru?

W styczniu w Polsce prąd pochodził przede wszystkim z węgla, który odpowiadał za aż 68 proc. produkcji (48,56 proc. – kamienny, 18,88 proc. – brunatny). To zastanawiający wskaźnik biorąc pod uwagę trwającą transformację energetyczną, jednak jak tłumaczy ekspert, było to związane z anomalią pogodową.

Wiatr, którego pełna moc (zainstalowana) mogłaby dostarczyć aż jedną trzecią całego zapotrzebowania, odpowiadał jedynie za 15 proc. potrzebnej energii. Jak podkreślają w raporcie przedstawiciele Forum Energii, OZE wyprodukowały o 27,8 proc. mniej niż w styczniu ubiegłego roku. To efekt wielu niemal bezwietrznych, a do tego ciemnych dni.

- Obserwowaliśmy anomalię, ale nie jest to niepokojące. Ta zima jest wyjątkowo małowietrzna, przez co udział OZE (z wiatraków - red.) jest niższy. Mimo, że moce OZE wzrosły o 50 proc., generacja była niższa niż rok, dwa czy trzy temu - mówi w rozmowie z „Forsalem” Jędrzej Wójcik, Kierownik Programu Elektroenergetyka z Forum Energii.

Jak zauważa, większość mocy zainstalowanej OZE w Polsce stanowi fotowoltaika. Zimą, w krótkie i szare dni, produkcja energii z tego źródła jest niewielka, dlatego tak ważne jest zwiększanie liczby elektrowni wiatrowych, które sprawdzają się w miesiącach tradycyjnie wietrznych, jak styczeń.

- Jeżeli chodzi o źródła zabezpieczające działające w nocy czy w bezwietrznym czasie, tutaj sytuacja jest zabezpieczona. Mamy wystarczająco dużo mocy węglowych, pojawiają się też dynamicznie nowe moce gazowe. Na najbliższe kilka lat jesteśmy zakontraktowani. Cała uwaga powinna paść na to, żeby źródeł rezerwowych - będących zabepieczeniem - używać tylko w sytuacjach wyjątkowych - dodaje.

Ile prądu wyprodukowaliśmy w styczniu?

W styczniu odnotowano kilka rekordów związanych z produkcją energii elektrycznej. Przez cały miesiąc elektrownie dostarczyły 17 127 GWh energii, co stanowi wzrost o 4,2 proc. względem stycznia ubiegłego roku.

To również najwyższy wynik od dwudziestu lat, gdy odnotowano nieco ponad 17 500 GWh. Wtedy jednak udział OZE był marginalny. Zgodnie z danymi PSE za 90 proc. odpowiadały elektrownie węglowe, które teraz generują 68 proc. energii. To pokazuje wyraźnie zmiany zachodzące w energetyce.

Rekordowe zapotrzebowanie na prąd. Bez widma blackoutu

W mroźny dzień – 14 stycznia 2026 roku – odnotowano najwyższą w historii Polski chwilową produkcję. O godz. 11 generacja wyniosła 30,5 GW brutto (28,9 GW netto). Pierwszy raz „pękła” trzydziestka, co pokazało, że polski system energetyczny potrafi sobie poradzić nawet w przypadku anomalii pogodowych, gdy temperatura spada poniżej -20 stopni, a co za tym idzie, zapotrzebowanie na prąd rośnie.

Za rekordowe wyniki, podobnie jak w całym miesiącu, odpowiadały przede wszystkim konwencjonalne elektrownie węglowe. Pokryły one 59,9 proc. zapotrzebowania. Na drugim miejscu znalazły się OZE (wiatr, fotowoltaika, woda) dodając 21,2 proc. Elektrownie gazowe odpowiadały za 13,9 proc.

- Kilka dni temu notowaliśmy rekord zapotrzebowania na moc – 29,2 GW brutto. Dziś po raz pierwszy w historii krajowa generacja przekroczyła 30 GW mocy. Co istotne, przy eksporcie blisko 2,5 GW. To dowód na to, jak nasz system energetyczny działa stabilnie i nadąża za rosnącymi potrzebami – z solidną rezerwą – komentował Miłosz Motyka, minister energii w mediach społecznościowych.

Rekordowa produkcja przewyższyła zapotrzebowanie, które wyniosło 26,6 GW netto. Aż 2,3 GW mocy poszło na eksport, głównie na Ukrainę. Styczniowy rekord został pobity już na początku lutego, gdy generacja przekroczyła 31,3 GW brutto przy zapotrzebowaniu wynoszącym 29,3 GW.

- Zima pokazała, że mielismy wystarczające poziomy rezerw. W styczniu i lutym padało kilka rekordów. Poziomy źródeł koncencjonalnych i OZE w środku dnia pozwoliły nam przejść przez zimę bez większego problemu. Gorzej, pod względem wiatru być nie mogło, a to oznacza że sytuacja w kolejnych latach będzie lepsza. Pamiętajmy, że w tym roku uruchomiona zotanie pierwsza polska farma wiatrowa (offshore) Baltic Power - tłumaczy Jędrzej Wójcik, Kierownik Programu Elektroenergetyka z Forum Energii.