Lokalizacja znana od lat

Elektrownia powstanie w gminie Choczewo na Pomorzu, w miejscowości Lubiatowo-Kopalino, bezpośrednio nad Bałtykiem. Reaktory będą chłodzone wodą morską doprowadzaną systemem rur o długości około 5,5 km. Lokalizacja została zatwierdzona już w 2023 r., a ostatnie orzeczenia sądów zamknęły drogę do dalszych odwołań.

Za projekt odpowiada państwowa spółka Polskie Elektrownie Jądrowe. Technologię reaktorów AP1000 dostarczy Westinghouse, a za budowę odpowiada Bechtel, oba podmioty z USA. Rząd deklaruje, że około 60 mld zł z całkowitej kwoty inwestycji trafi do polskich firm, choć kluczowe elementy technologiczne pozostaną importowane.

Atom jako decyzja systemowa, a nie energetyczna moda

Budowa elektrowni jądrowej nie jest odpowiedzią na jeden kryzys ani na jedną zimę. To decyzja podejmowana w horyzoncie 60–80 lat. W analizach rządowych atom pojawia się jako fundament systemu energetycznego po 2035 r., kiedy z miksu zaczną wypadać kolejne bloki węglowe, a odnawialne źródła energii, mimo rozwoju, nie będą w stanie samodzielnie zapewnić stabilnych dostaw.

W analizach rynku energetycznego zwraca się uwagę, że w projektach jądrowych największym wyzwaniem nie jest sama technologia, lecz pieniądz i czas. Tego rodzaju inwestycje są wysoce kapitałochłonne, a każde opóźnienie przekłada się na realny wzrost kosztów obsługi długu. Historia europejskich inwestycji jądrowych pokazuje, że pierwotne harmonogramy rzadko bywają dotrzymywane.

Pierwsza elektrownia atomowa w Polsce w liczbach

Parametr Wartość Uwaga
Całkowity koszt budowy 192 mld zł oficjalna kwota dla KE
Budżet państwa 60,2 mld zł ustawa Sejmu 430:1
Kredyty zagraniczne (70%) ~134 mld zł gł. EXIM Bank USA
Moc łącznie (3 reaktory) 3 750 MW technologia AP1000
Początek budowy (beton) 2028 r. po uzyskaniu pozwoleń
Uruchomienie 1. bloku 2036 r. prąd po raz pierwszy
Uruchomienie 2. i 3. bloku 2037–2038 r. co rok kolejny
Pracownicy na placu budowy do 12 000 osób szczyt budowy
Szacowana cena prądu ok. 500 zł/MWh szacunek rządowy

Źródła: Komisja Europejska, Ministerstwo Energii, Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ), PAP.

Harmonogram: beton w 2028, prąd w 2036

Zgodnie z aktualnym planem, finalny kontrakt EPC ma zostać podpisany w pierwszej połowie 2026 r. Dwa lata później planowane jest wylanie pierwszego betonu. Uruchomienie pierwszego bloku przewidziano na 2036 r., a dwóch kolejnych na lata 2037–2038.

Cała elektrownia będzie składać się z trzech bloków o łącznej mocy około 3,7–3,8 GW. Roczna produkcja energii ma sięgnąć 30 TWh, co odpowiada nawet 15–20 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania.

Etap Termin Status
Lokalizacja ostateczna październik 2023 ✓ Zakończone
Zgoda KE na pomoc publiczną grudzień 2025 ✓ Zakończone
Podpisanie kontraktu EPC I poł. 2026 r. W toku
Przekazanie placu budowy 2026 r. W toku
Wylanie pierwszego betonu 2028 r. Planowane
Drogi i kolej gotowe 2028–2029 r. Planowane
Uruchomienie bloku 1 2036 r. Planowane
Uruchomienie bloków 2 i 3 2037–2038 r. Planowane

192 mld zł. Kto płaci i kto bierze ryzyko

Całkowity koszt inwestycji szacowany jest na około 192 mld zł. Model finansowania zakłada, że 30 proc. tej kwoty stanowi kapitał własny, w tym 60,2 mld zł bezpośrednio z budżetu państwa w latach 2025–2030. Pozostałe 70 proc. to kredyty, głównie z instytucji zagranicznych, na czele z amerykańskim EXIM Bankiem.

Całość długu zabezpiecza Skarb Państwa. W praktyce oznacza to, że w razie problemów z projektem ciężar finansowy spada na podatników.

Eksperci zajmujący się finansowaniem dużych projektów infrastrukturalnych wskazują, że w inwestycjach jądrowych nie ma tanich opóźnień. Każdy dodatkowy rok budowy to miliardy złotych kosztów finansowych, niezależnie od tego, czy fizyczne prace na placu budowy postępują.

Czy atom da tani prąd?

Rządowe szacunki mówią o koszcie energii z atomu na poziomie 470–550 zł za MWh. To więcej niż średnia hurtowa cena energii w Polsce w 2024 r., która wahała się w granicach 300–350 zł/MWh. Atom nie jest więc receptą na szybkie obniżenie rachunków.

Jego przewaga leży gdzie indziej: w stabilności produkcji i odporności na wahania cen paliw oraz pogody. Elektrownia jądrowa pracuje niemal bez przerwy, niezależnie od wiatru czy nasłonecznienia. W długim okresie ma ograniczać ryzyko gwałtownych skoków cen energii, choć niekoniecznie je obniżać.

Ryzyko, którego nie da się wyzerować

Doświadczenia z Wielkiej Brytanii, Francji czy Finlandii pokazują, że energetyka jądrowa niemal zawsze kończy się przekroczeniem pierwotnych budżetów. Brytyjska elektrownia Hinkley Point C miała kosztować 18 mld funtów, dziś mówi się o kwocie sięgającej 33 mld.

W analizach ekonomicznych zwraca się uwagę, że atom jest inwestycją racjonalną tylko wtedy, gdy państwo akceptuje długoterminowe ryzyko i nie oczekuje szybkiego zwrotu. To projekt stabilizujący system, a nie narzędzie do krótkoterminowej walki z cenami energii.

Co dalej: druga elektrownia

Równolegle rząd analizuje lokalizacje pod drugą elektrownię jądrową, w grze pozostają m.in. Konin i Bełchatów. Partnerem technologicznym mogą zostać Francuzi (EDF), Koreańczycy (KHNP) lub ponownie Amerykanie. Decyzje mają zapaść do końca 2026 r.

Łącznie oba projekty jądrowe miałyby zapewnić Polsce 6–9 GW mocy, tyle, ile dziś dają największe elektrownie węglowe.

Największa inwestycja III RP

Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce to nie tylko projekt energetyczny. To decyzja o modelu gospodarki, o roli państwa w finansowaniu infrastruktury i o przeniesieniu części ryzyka na przyszłe pokolenia. Prąd z atomu popłynie dopiero w 2036 r. — ale finansowe konsekwencje tej decyzji Polska odczuje znacznie wcześniej.

Źródła: Komisja Europejska, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ), PAP, NSA (wyrok luty 2026).