- 87 proc. brytyjskiego PKB per capita. Polska gospodarka goni Europę
- Wyprzedzić Hiszpanię i Izrael. Prognozy MFW dla polskiego wzrostu
- Wzrost gospodarczy mimo spowolnienia Europy. Polska wciąż zyskuje
- Statystyki PKB vs. realny dobrobyt. Dlaczego Polacy nie czują zmian?
- Automatyzacja i sztuczna inteligencja. Potencjał polskiej gospodarki
Podczas konferencji „Rok przyspieszenia” premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zgodnie zadeklarowali, że Polska może zrównać się z Wielką Brytanią pod względem PKB per capita w ciągu 5–6 lat. "Rzeczpospolita" uważa, że ten cel nie jest oderwany od rzeczywistości.
87 proc. brytyjskiego PKB per capita. Polska gospodarka goni Europę
Z danych MFW wynika, że w 2025 r. polski dochód na mieszkańca liczony według PPP i wyrażony w dolarach międzynarodowych w cenach stałych osiągnął około 47,5 tys. Oznacza to, że Polska doszła już do około 87 proc. brytyjskiego poziomu. Dla porównania, w 2017 r. było to zaledwie 65 proc. Tak dynamiczne skracanie dystansu w niespełna dekadę to jedno z najszybszych temp konwergencji w Unii Europejskiej.
PPP (ang. Purchasing Power Parity), czyli parytet siły nabywczej, pozwala porównywać realną wartość dochodów między krajami z uwzględnieniem różnic cenowych. Innymi słowy, pokazuje, ile faktycznie można kupić za przeciętny dochód w danym państwie. Dzięki temu wskaźnik ten lepiej oddaje poziom życia niż proste porównania nominalnych wartości PKB.
Wyprzedzić Hiszpanię i Izrael. Prognozy MFW dla polskiego wzrostu
Prognozy wskazują, że już w 2026 r. Polska może wyprzedzić pod względem PKB per capita według PPP takie kraje jak Izrael, Hiszpania czy Nowa Zelandia. Do 2030 roku Wielka Brytania nadal ma pozostawać przed nami, jednak utrzymanie obecnych trendów sugeruje, że około 2032 roku możemy zrównać się nie tylko z nią, ale także z Włochami i Słowenią.
Na korzyść Polski działa kombinacja dwóch czynników. To relatywnie szybki wzrost gospodarczy oraz słabsze wyniki Wielkiej Brytanii, która w ostatnich latach spadła poniżej średniej unijnej pod względem dynamiki wzrostu i poziomu dochodu na mieszkańca.
Wzrost gospodarczy mimo spowolnienia Europy. Polska wciąż zyskuje
Długoterminowe prognozy Komisji Europejskiej zakładają, że w latach 2028–2036 polska gospodarka będzie rosła w tempie 2,1–2,6 proc. rocznie. To może nie imponuje w porównaniu z okresem sprzed pandemii, ale na tle starzejących się i coraz wolniej rozwijających się gospodarek Zachodu wciąż oznacza realne zmniejszanie dystansu.
Dodatkowo w styczniu MFW podniósł prognozę wzrostu PKB Polski na 2026 rok do 3,5 proc., czyli o 0,4 pkt proc. więcej niż wcześniej. Jednocześnie przewidywania na 2027 rok zostały lekko obniżone — do 2,7 proc., co wynika z najnowszej edycji raportu „World Economic Outlook”. Choć MFW nie podał szczegółowego uzasadnienia zmian, sam fakt rewizji w górę na kluczowy rok wzmacnia scenariusz przyspieszonej konwergencji.
Statystyki PKB vs. realny dobrobyt. Dlaczego Polacy nie czują zmian?
Nie wszyscy jednak podchodzą do wskaźnika PPP bezkrytycznie. Dr Michał Możdżeń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie zwraca uwagę, że nie jest to miara idealna. W ujęciu bieżącej wartości walut — euro czy dolara — polskie wskaźniki są zwykle o około 30 proc. niższe niż w parytecie siły nabywczej.
To częściowo tłumaczy rozdźwięk między imponującymi danymi makroekonomicznymi a subiektywnym poczuciem dobrobytu wielu obywateli. Polska pozostaje krajem relatywnie tanim dla międzynarodowego kapitału, a dla Polaków wciąż drogo jest za granicą. W relacji do cen w państwach zachodnich nasze płace nadal są wyraźnie niższe.
Automatyzacja i sztuczna inteligencja. Potencjał polskiej gospodarki
Jednocześnie polska gospodarka wciąż ma przestrzeń do dalszego wzrostu produktywności. Automatyzacja, robotyzacja i wdrażanie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji pozostają obszarami z dużym potencjałem nadrabiania zaległości. W przeciwieństwie do wielu wysoko rozwiniętych krajów, Polska nadal może rosnąć nie tylko dzięki innowacjom, lecz także poprzez prostą poprawę efektywności i modernizację istniejących sektorów.
Dogonienie Wielkiej Brytanii pod względem PKB per capita według PPP byłoby symbolem historycznej zmiany. Jeszcze w latach 90. dystans między Polską a zachodnimi gospodarkami wydawał się niemal nie do zasypania. Dziś mówimy już nie o "gonieniu Europy", lecz o realnym dołączaniu do jej najbogatszej części.