Koniec obowiązkowych 65 proc. OZE. Kosztowna rewolucja w Niemczech

Dotychczasowe prawo zobowiązywało właścicieli nowo powstających budynków do instalowania systemów grzewczych wykorzystujących w minimum 65 proc. energię odnawialną. W praktyce oznaczało to konieczność inwestowania m.in. w pompy ciepła lub inne niskoemisyjne rozwiązania, co wiązało się z wysokimi kosztami.

Zgodnie z projektem zatwierdzonym przez chadecką unię CDU/CSU oraz SPD, właściciele domów nadal będą mogli instalować piece olejowe i gazowe. Osoby decydujące się na bardziej ekologiczne rozwiązania, takie jak pompy ciepła, zachowają jednak prawo do ubiegania się o państwowe dotacje.

Obietnica kanclerza spełniona. Friedrich Merz odpowiada na presję

Reforma była jedną z kluczowych obietnic wyborczych obecnego kanclerza Friedricha Merza. Jak przypomina agencja Reuters, zmiana przepisów miała stanowić odpowiedź na rosnące niezadowolenie społeczne oraz obawy o nadmierne obciążenia finansowe dla gospodarstw domowych.

Prace nad reformą nie przebiegały bez napięć. Według ustaleń portalu BR24, konserwatyści z obozu Merza opowiadali się za szybkim i zdecydowanym odwróceniem wcześniejszych regulacji, podczas gdy socjaldemokraci z SPD byli skłonni utrzymać dotychczasowe przepisy, godząc się jedynie na ich korekty.

Nowelizacja trafi do Bundestagu. Nowe prawo w Niemczech od lipca

Ostatecznie wypracowane porozumienie ma zostać na początku kwietnia przyjęte w formie projektu nowelizacji ustawy o energii budynków. Następnie trafi do Bundestagu. Koalicja zakłada, że nowe prawo wejdzie w życie w lipcu.

W przyjętym oświadczeniu podkreślono, że nowe regulacje "nie będą zawierać żadnych zapisów, które uczyniłyby rozbudowę lub zastąpienie istniejących, działających systemów grzewczych obowiązkową".

Szacuje się, że obecnie niemal 80 proc. budynków mieszkalnych w Niemczech ogrzewanych jest przy użyciu oleju opałowego lub gazu. Utrzymanie możliwości instalowania takich systemów oznacza złagodzenie dotychczasowej polityki klimatycznej w sektorze budownictwa.

Neutralność klimatyczna do 2045 roku. Rząd uspokaja, opozycja ostrzega

Rząd zapewnia jednak, że cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2045 roku pozostaje aktualny. Nowe przepisy przewidują stopniowe zwiększanie udziału urządzeń wykorzystujących paliwa przyjazne klimatowi, takie jak biometan. Ich udział w oferowanych systemach grzewczych ma wynieść co najmniej 10 proc. do 2029 roku, a do 2040 roku wzrosnąć trzykrotnie.

Opozycja wskazuje jednak na ryzyko osłabienia tempa redukcji emisji, zwłaszcza że – jak podnoszą krytycy – sektor transportu i budownictwa już teraz notuje niewystarczające postępy w ograniczaniu emisji. Pojawiają się także obawy, czy rynek będzie w stanie zapewnić odpowiednią ilość ekologicznych paliw, jeśli popyt na nie znacząco wzrośnie.

Reforma ustawy o energii budynków stanowi więc próbę pogodzenia ambitnych celów klimatycznych z realiami gospodarczymi i społecznymi. Jej ostateczny wpływ na transformację energetyczną w Niemczech będzie zależał zarówno od szczegółowych rozwiązań ustawowych, jak i od tempa rozwoju technologii niskoemisyjnych w kolejnych latach.