Tajemniczy samolot nad Larisą. To nie jest B-2

Larisa leży około 130 km na północ od Aten. Znajduje się tam baza lotnicza greckich sił powietrznych. Od blisko dekady korzystają z niej również Amerykanie. Początkowo startowały stąd na misje drony MQ-9 Reaper. Niedawno zbudowano tu nowe hangary, które mogą pomieścić większe statki powietrzne. I to prawdopodobnie jeden z ich "lokatorów" pojawił się tydzień temu nad miastem za dnia, budząc ciekawość mieszkańców.

"Ludzie oniemieli na widok imponującego samolotu na niebie. Był zupełnie odmienny kształtem i wyglądem od maszyn, które na co dzień obserwujemy. (…) Według najnowszych informacji ze źródeł wojskowych samolot miał wylądować na lotnisku w Larisie z powodu usterki. Pozostanie tam do czasu jej usunięcia" – czytamy w artykule serwisu Onlarissa.gr.

Greccy dziennikarze identyfikowali tę maszynę jako B-2, czyli bombowiec o obniżonej wykrywalności (stealth). Jednak eksperci z serwisu militarnego The War Zone jednoznacznie wskazują, że jej zarys jest inny. Ich zdaniem to RQ-180 – dron tak tajny, że Pentagon dotąd nawet nie potwierdził jego istnienia.

Tajemniczy dron RQ-180. Uchwycono go zaledwie dwa razy

Bezzałogowiec RQ-180 – zwany Great White Bat (Wielki Biały Nietoperz) – przypomina konstrukcją bombowiec B-21 Raider (na zdjęciu głównym). Również wykorzystuje technologię stealth, a jego rozpiętość skrzydeł sięga około 40 m. Najprawdopodobniej jest produkowany przez koncern Northrop Grumman. Wykonuje dalekodystansowe misje rozpoznawcze na dużych wysokościach, przekraczających 18 tys. metrów.

Poza tym niewiele o nim wiadomo. Pierwsze wzmianki o nim pojawiły się w serwisie Aviation Week w 2013 r. Z kolei pierwsze, nieostre zdjęcia wykonano w 2020 r., gdy pojawił się nad Kalifornią. Później sfotografowano go także nad Filipinami w 2021 r.

Wylądował w Grecji, bo miał awarię?

Eksperci z TWZ uważają, że ewentualny konflikt z Iranem odpowiada profilowi zadań, do których RQ-180 został zaprojektowany.

Nie wiadomo, czy bezzałogowiec operował z Larisy, czy też trafił tam przypadkowo z powodu problemów technicznych. Na to drugie może wskazywać fakt, że wylądował za dnia, zamiast zrobić to dyskretnie w nocy.

Jednego eksperci są pewni: nigdy wcześniej nie udało się zobaczyć RQ-180 – lub konstrukcji z nim powiązanej – tak dokładnie.