Banki muszą wznowić akcję kredytową

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 grudnia 2008, 07:47
Nie ma prostej recepty na uchronienie Polski przed zawirowaniami. Potrzebne są działania na wielu frontach. – Jeśli globalny kryzys nie będzie bardzo głęboki, spowolnienie w Polsce wcale nie musi być duże – stwierdził wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Zdaniem premiera najważniejsze zagrożenie dla gospodarki to ograniczenie akcji kredytowej przez banki. – Działania rządu, m.in. poprzez większe gwarancje dla firm, zmierzają w kierunku utrzymania aktywności banków w finansowaniu inwestycji – podkreślał wicepremier.

– Dla podtrzymania trzyprocentowego wzrostu PKB w 2009 r. konieczna jest dynamika akcji kredytowej w sektorze przedsiębiorstw na poziomie 8 – 12 proc. Tymczasem część banków mówi dziś o ujemnej, w ujęciu realnym, lub najwyżej zerowej dynamice – zauważył Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – To pokazuje, że głównym źródłem niepokojów nie jest popyt konsumpcyjny, ale ostre wyhamowanie inwestycji.

Prof. Jerzy Osiatyński z PAN zwrócił jednak uwagę, że konsumpcja może także spowolnić. –Jego zdaniem przygotowany przez rząd plan stabilizacji i rozwoju w obecnym kształcie nie przyczyni się ani do stabilizacji, ani tym bardziej do rozwoju gospodarki.

Jak globalny kryzys wpłynie na polską gospodarkę czytaj w „Rzeczpospolitej”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj