OPAL i kłopoty Gazpromu. Rosyjski koncern sięga do zbiorników w UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 lutego 2017, 11:56
Gazociąg Opal
Gazociąg Opal/Media
Rosyjski koncern Gazprom zareagował na utratę pełnego dostępu do gazociągu OPAL sięgnięciem do zapasów gazu w podziemnych zbiornikach w Europie, bez zwiększania tranzytu gazu przez Ukrainę - podał w czwartek dziennik "Kommiersant".

Struktury Gazpromu mają udziały w zbiornikach gazu w austriackim Haidach w Austrii, Reden i Jagnum na terenie Niemiec i Bergermeer w Holandii. Ilość pobieranego przez Gazprom surowca to około 33 mln metrów sześc. na dobę, istnieje możliwość zwiększenia jej o dalszych 15 mln metrów sześc. gazu. Jak ocenia "Kommiersant", koncern raczej nie będzie mógł korzystać z tych zapasów zbyt długo, szczególnie jeśli w Europie będą panować mrozy.

Decyzja Gazpromu nastąpiła po utracie przez niego - na skutek skargi złożonej przez Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE - pełnego dostępu do gazociągu OPAL, lądowej odnogi Nord Streamu. Wcześniej Rosjanie na mocy decyzji Komisji Europejskiej po raz pierwszy otrzymali 80 proc. przepustowości tego gazociągu. Jednak skarga Polski spowodowała wstrzymanie przez sąd UE wykonania decyzji Komisji o zwiększeniu dostępu dla Gazpromu.

Mimo rosnącego w UE popytu na gaz Gazprom postanowił nie rekompensować utraconych możliwości dostaw przez OPAL zwiększaniem tranzytu przez Ukrainę. Obok sięgnięcia do zbiorników w zachodniej Europie Gazprom przestał realizować niektóre zamówienia przekraczające wielkości zapisane w kontraktach i klienci przeszli na rynek spotowy. Mogło to przyczynić się do wzrostu cen na tym rynku - ocenia "Kommiersant".

Jego zdaniem Gazprom liczy zapewnie na cofnięcie w najbliższym czasie ograniczeń dotyczących korzystania z OPAL-u. Jak powiedziało dziennikowi źródło na rynku gazowym, Gazprom chce udowodnić, iż zakaz korzystania z OPAL-u doprowadził do wzrostu cen, jednak można to zinterpretować jako manipulowanie podażą gazu. Natomiast Witalij Kriukow z firmy Small Letters ocenił, że rosyjski koncern chce po raz kolejny zwrócić uwagę partnerów w UE na znaczenie rozszerzenia północnej trasy dostaw rosyjskiego gazu do Europy.

>>> Czytaj też: PGNiG triumfuje. Gazprom ograniczył transport gazu przez OPAL

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj